STRONA GŁÓWNA . [PRZECZYTANE] . NASZE CYTATY .
[ULUBIONE] . KONKURSY . CYTATY . SPOTKANIA .
CWK . KODOWANIE . FAQ . STOPKA

From: "Pawel Wolniewicz" <pawel.wolniewicz@NOSPAM.gazeta.pl>
Subject: Re: [konkurs] Przepraszam, czy tu biją?
Date: Tue, 17 Apr 2007 07:42:39 +0000 (UTC)
Message-ID: <f01tpf$g7h$1@inews.gazeta.pl>

Czas na podanie prawidłowych odpowiedzi.


Wszyscy zainteresowani powinni już też dostać odpowiedzi wraz z punktacją na
mejla. Dzisiaj jest jeszcze czas na reklamacje, a jutro będzie ranking.


Bijatyk było 30, zeznawało 19 świadków. Do zdobycia było więc 1140 punktów,
zdobyto 427 czyli skuteczność rozpoznawania jest około 37%.

Niestety uczestnicy dwóch bijatyk pozostali bezkarni, bo żaden ze świadków ich
nie rozpoznał. Są to fragmenty 2 i 4. 


1
No i... znów bijatyka - no

> Styl znajomy, utworu nie kojarzę. Może Stachura?

> Szanty jakieś - to w ogóle ma jakiegoś autora? 

Owszem, szanty, autora ma :)

> To jest szanta, tytuł bodajże "24 lutego", ale w niektórych śpiewnikach 
występuje jako "Bijatyka". Jeśli chodzi o autora, to za wiele wymagasz. Kto 
pamięta autorów piosenek śpiewnikowych? :)

Fakt, mało kto. Zastanawiałem się, czy wymagać tu autora, ale co tam. Jak ktoś
pamiętał to ma w nagrodę dodatkowy punkt. 
Janusz Sikorski – 24 lutego. Słowa na podstawie anonimowego tekstu angielskiego.

2;10/19   (2 razy odgadnięty autor, 10 razy tytuł)

2. 
 - Może byś tak sprzątnął tę brudną łapę z mojej koszuli - przemówił olbrzym.

Tu było ciekawie.

> Mi się to kojarzy z Charlesem Bukowskim (Bukowsky'm). Tytuł - nie mam
pojęcia.

> Wydaje mi się, że to coś z cyklu o Harrym Dresdenie, ale doprawdy nie
jestem pewien.

> Jack London - ?

> Nie mam pojęcia. Powiedzmy, że Gaiman i Amerykańscy Bogowie.

> Czy to jest jakiś Wyrwiząb i dąb z Pasibrzuchem?

> Fragment nieprzyjemnie znajomy, ale nie mogę skojarzyć. Jedyne, co
przychodzi mi do głowy, to któryś z "Tomków" Szklarskiego, ale styl mi nie
pasuje.

>Nie wiem - ale strzelam w Zielone smażone pomidory, Flagg

A wszystko pudło.

Raymond Chandler – Żegnaj laleczko.

A wydawało mi się, że to nie będzie takie trudne...

0;0/19

  3.
Dixie Wells był zawodnikiem wagi średniej, który kochał boks i żył dla boksu. 

Tu też były ciekawe strzały:

> Kojarzy mi się to z "Pogodą dla bogaczy" Irwina Shawa

> Nieśmiały strzał: "Riviera" J. London

> Strzelam, ponieważ czytałam to bardzo dawno i w ogóle mam sklerozę - Joseph
Heller "Paragraf 22"

> A potem Robert E. Lee X zagrał capstrzyk, zdezerterował, i zginął. Naprawdę
muszę podawać tytuł autora? Muszę? James Jones, Stąd do wieczności.

Dokładnie tak.

James Jones – Stąd do wieczności
6;6/19

  4.
Ruszyło na niego sześciu, zwartą grupą. Szóstka to całkiem okrągła liczba. 

Kolejny ostro i niecelnie ostrzelany fragment:

> Brzmi jak Łysiak i Konkwista.

> "Vendetta dla Świętego"

> Aleksander Dumas - Trzej muszkieterowie. (tzn pewnie nie, ale co mi tam)

> Myślałam, ze to Zły Tyrmanda. Ale tam przedstawiania nie było. Co to może
być???? Stawiam na jakiegoś Hemingway'a.

> Znam. Ale nie pamiętam. I na pewno mylę się sądząc, że to "Amerykańscy
Bogowie" Neila Gaimana.

Owszem. Bo to:

Wilburn Smith – Gdy poluje lew

0;0/19

Spodziewałem się, że będzie trudne, ale miałem nadzieję, że może jednak ktoś...

  5.
W pewnej chwili w rogu sali coś się zakotłowało. Pierwsza awantura. Ale kto z
kim się bije? 

> Nie wiem. Może jakiś Hłasko?

Oj, nie.

>To znam z widzenia, ale nie mogę za diabła sobie przypomnieć. Może to jakiś 
Grzesiuk?

O właśnie!


Stanisław Grzesiuk – Boso, ale w ostrogach

5;4/19
  
6.	 
Ruch był gwałtowny i niespodziewany. [X.] miał przez chwilę wrażenie, że
przestały obowiązywać prawa fizyki. 

> Zawiśnięcie w powietrzu z kropelką potu na nosie to mi się kojarzy tylko z
Misją Niemożliwą i Tomkiem Kruzem.

> Też nie kojarzę, ale skoro strzelają do kardynała, to może Dan Brown i, na 
przykład, "Kod Leonarda Da Vinci"? W książkach, które czytałem w ostatnich 2 
latach, nad duchownymi pastwi się tylko Brown... ;)

Bingo!

Dan Brown - Anioły i demony

3;2/19 

Tylko! Ale może to i dobrze. :)

  7.
Ale w rzeczy samej, o braciszkowie, czułem się po nastojaszczy znudzony i
jakoś tak beznadziejnie, a to czustwo nieraz mnie zaskakiwało w tych dniach. 
  
> Tego nie czytałam na pewno, więc też na ślepo strzelę po stylu: Masłowska
Dorota? "Wojna polsko-ruska"?

> Nie bardzo wiem dlaczego, ale kojarzy mi się to z Dorotą Masłowską, ale że
to na pewno nie jest "Wojna..", to stawiam na "Pawia królowej"

Ja też nie wiem dlaczego. :) Co wy z tą Masłowską?

> Na pewno nie czytałem, ale na podstawie stylizacji językowej podejrzewam 
Mariusza Wilka. Czy to "Wołoka"? Bo jeszcze równie dobrze może być "Wilczy 
notes". Jeśli koniecznie muszę wymienić jeden tytuł, to stawiam na "Wołokę", 
bo bardziej znana.

A to:

Anthony Burgess – Mechaniczna pomarańcza

10;10/19

8.
Para z pryszniców wypełniła pomieszczenie i po skórze [X.] spływały strużki potu. 

> Z Grishamem mi się to kojarzy. Tytuł - nie wiem

> Nie wiem, gdzie się tak bili. Sala bojowa kojarzy mi się z Grą Endera,
Carda, ale pewnie głupio się kojarzy 

> "Gra Endera", OS Card. Wystarczyło pierwsze zdanie 

O właśnie.

11;10/19

9.
Dwadzieścia jeden serwów wystarczyło Appleby’emu, żeby rozgromić każdego
przeciwnika. 
  
> Może to jest Forrest Gump, co?

Że niby w pingponga grał? :)

> Eeee, trzeba było wszystkie nazwiska wyixowac, za łatwe. Catch 22, Heller.

Rozważałem to, ale tam jest tyle nazwisk, że same iksy by zostały. A
zgadywalność i tak nie była rewelacyjna.

Joseph Heller – Paragraf 22

10;10/19

10.
- Schowam nóż w pochwie twej krwi - warknął [X.] I w środku ostatniego słowa
skoczył. 
 

> ????? Kay i Ostatnie promienie słońca? 

> Jakiś Sapkowski albo co?

> Łomatko, co za patos! Aż szkoda, że nie wiem, kto tak wzniośle macha nożem. 
:)

To tłumacz. W oryginale było "I'll sheath my knife in your blood."

> Nie żebym czytał przekład Łozińskiego, ale to musi być Frank Herbert, "Diuna".

Musi.

Frank Herbert - Diuna

6;6/19

11.
[X.] skoczył. Jednym uderzeniem pięści powalił wdowę na ziemię, oparł kolano o
jej brzuch i podniósł nóż.
  
> Obstawiam Sapkowskiego 

> Wdowa, szefie, i narracja pierwszosobowa. Jaka piękna katastrofa.
Kazantsakis, Grek Zorba.

Nic dodać nic ująć

Nikos Kazantzakis – Grek Zorba
3;4/19

12.
- X, zmuszasz mnie, żebym się bronił. Prawda, koledzy?

> Kojarzy mi się to z "Zieloną milą"

> Tego nie czytałem prawie na pewno, ale sceneria kojarzy mi się z tymi
mizernymi fragmentami "Lotu nad kukułczym gniazdem", które miałem okazję
przeczytać.

No to punkt za skojarzenia. :)

> Wystarczyłoby mi pierwsze zdanie, prawda koledzy? Washington, trzeba było
nie smarować go maścią. :)
> Uwielbiam scenę, jak Wódz rozgniata jednego o kafelki. :)
> Lot nad kukułczym gniazdem, Ken Kesey
  
Tak jest.

Ken Kesey – Lot nad kukułczym gniazdem

3;4/19  Tylko!
 
  13. 
Gdy odzyskałem przytomność, kajuta była pełna ludzi. 

> Kojarzy mi się to z "Porwanym za młodu" Stevensona.

A czemuż to?

> Wszyscy byli Lemem, prawda?

Prawda, prawda. Łatwy fragment, ale cudnej urody. A coś musi być proste. No i
Lem w konkursie musi być. :)

Stanisław Lem – Dzienniki gwiazdowe (Podróż siódma)

16;14/19

14. 
No to masz! - Sieciarz pchnął go szczotką. Ostra szczecina przebiła materiał
koszuli i zadrapała pierś i brzuch Jean-Pierre’a.

> Jak Francja i takie klimaty to może "Nędznicy" Hugo?

Hmmm? Jan Valjean krzyczący po chińsku zadając ciosy karate?

> Żadne Jean Pierre. My name is Bourne. Jason Bourne. I niejaki Ludlum
odebrał mi tożsamość. Ale on już nie żyje.

> Rybacy i pacjent z amnezją - to mi się kojarzy z "Tożsamością Bourne'a"
Ludluma. Co prawda nie pamiętam, żeby Bourne nakładł po pysku rybakom,
którzy go wyciągnęli z wody, ale niech będzie.

Otóż to. Jean Pierre było tylko chwilowe. Do czasu aż znalazł, że jest Jasonem
Bourne'm. Też zresztą chwilowo, ale na dłuższą chwilę. 

Robert Ludlum – Tożsamość Bourne’a

9;10/19

15. 
Obecny na miejscu wysłannik radia, redaktor Mikrofoniusz Tranzystorek, stał
się przypadkowym świadkiem komicznej kłótni dwóch strażaków.

> Fortele Jonatana Koota ?

O! To nie tylko ja pamiętam taką książkę?

> Tranzystorek!! To musi być Lem, stawiam na Tolka Banana.
Cyberiada, Stanisław Lem. :)

Owszem, u mnie w każdym konkursie musi być Lem, ale już był wyżej.

> A to mi nie wygląda. Co to może być? Jakiś Profesor Tutka Szaniawskiego? -
chyba super głupie skojarzenie. Niech będzie - stawiam na Gombrowicza.
Pożegnanie jesieni.

> Jak mniemam banał, a imię redaktora powinno naprowadzić na tytuł z wielką
łatwością, prawda? Niestety, nie działa :/

Niekoniecznie banał. Silnie zależy od wieku. Zalecane jest mieć jakieś 10 lat. :)

>Jestem przekonany, że redaktora Mikrofoniusza Tranzystorka nie znam. A
jednak... Kurczę, coś mi gdzieś świta... Nie, chyba nie znam.

Oj, tak. Tu mógł być problem, bo trzeba pamięcią sięgnąć do bardzo
zamierzchłych czasów.

Stanisław Pagaczewski – Misja profesora Gąbki 

4;4/19

16. 
- Wiesz co - zaczął z desperacją. - Zjedzmy gdzie indziej. Na dole trochę się
biją.

> Robert Jordan, cykl Koło Czasu ostatnia wydana po polsku część, tom 11 A
tytuł, eeee tego coś z marzeniami ;) Gilotyna marzeń - O!

Takie szczegółowe dane. Szkoda że nie trafione.

> Brzmi jak T. Pratchett, ogólnie Świat Dysku. Któryś z tomów z Rincewindem i
Dwukwiatem. Ten, w którym Dwukwiat wynajmuje Rincewinda na przewodnika, by
przeżyć jak najwięcej przygód. I ten, w którym spotykają barbarzyńcę...Ale jak
się ten tom nazywał :(?

Daleko nie trzeba szukać, to już pierwszy tom.

Terry Pratchett - Kolor magii

12;9/19

17.
[Y.] usiadł, a tu właśnie
Fotel pod nim jak nie trzaśnie,

> Aleksander hrabia Fredro, ale jak to się nazywa? Paweł i Gaweł w jednym
stali domu...
	
A między nimi mur...

> "Paweł i Gaweł". Obstawiam Brzechwę. Ale zastanawiam się czy to nie Tuwim.
Ale zaryzykuję i niech będzie Brzechwa, bo wydaje mi się pewniej, że to on.
Ale jak będzie Tuwim to pójdę stukać głową w ścianę...

„Paweł i Gaweł” to ani Tuwim, ani Brzechwa. Ale akurat tu problemy z pamięcią
wyszły na dobre... :) 

> Stary dobry Tuwim - Prot i Filip.

.. a tu wręcz przeciwnie.

> Będę strzelał. Autor to Jan Brzechwa, a tytuł to "Psotnik".

Brzechwa owszem, ale tytuł inny.

Jan Brzechwa – Prot i Filip

11;9/19

18.
W korytarzu panował lodowaty ziąb. Stałem rozebrany do naga twarzą do muru, z
nosem nieomalże przylepionym do ściany, 
  
> To jakieś fantastyczno wojskowo amerykańskie. Może Paragraf 22, Heller

To już trzeci fragment ostrzelany paragrafem. :) 

> Strzelę w "Papillon". Autora nie pamiętam.

Brawo! 
Spodziewałem się, że to będzie jeden z trudniejszych fragmentów i miałem rację.

Henri Charriere - Papillon

0;1/19

19.
Wydał im też instrukcje. Żadnych ciosów w czubek albo w tył głowy – żeby nie
było jakiegoś przypadkowego nieszczęścia. 

> Wygląda mafijnie, więc strzelę w: Mario Puzo "Ojciec chrzestny"

> Nie było zaczepiać panienki włoskiego pochodzenia mającej powiązania z Don
Vito. Znowu ułatwiłeś, nazwiska trzeba było usunąć. Puzo, Ojciec chrzestny,

Nazwiska zostały, żeby fragment był łatwiejszy. Bo jak mafia, mafioso ma
włoskie nazwisko, a ofiara angielskie, to cóż innego to może być. A i tak
tylko jedna trzecia poznała.

Mario Puzo – Ojciec chrzestny

7;7/19  

W pierwszej dziewiątce zgadujących ani jednej prawidłowej odpowiedzi. Za to
potem wysyp. :)

  20. 
Nawet rycerze Okrągłego Stołu nie stoczyli nigdy zaciętszej walki jak ci dwaj.

> Kurczę zobaczyłam oczami wyobraźni scenę kiedy Robin Hood walczy na kładce z
Małym Johnem. Czy była taka powieść i czy ją ktoś napisał - nie wiem szczerze
Ci powiem. Więc obstawiam "Robin Hood" albo "Przygody Robin Hooda", autor jak
dla mnie nieznany.

Tak, to się ładnie wizualizuje. :)

> To jest jakaś wersja przygód Robin Hooda, oczywiście, ale która? Załóżmy, że
sir Walter Scott, ale pewności nie mam.

Z wyborem wersji więcej osób miało problemy. Problemy były też z tytułem.
Miałem pomysł, żeby 1 punkt był za pełen tytuł, a 0,5 za samo rozpoznanie
Robin Hooda. Ale już nie chcę się bawić w połówki, więc jest amnestia i już
sam Robin Hood wystarcza.

Howard Pyle – Wesoły przygody Robin Hooda.

9;15/19


  21.	
Znałem osobiście pana Sakowicza, właściciela majątku Leszno koło Mołodeczna. 

> Kurcze, czytałam. Ale co to??? Nie mam pojęcia. Po rozmyślaniach stawiam
Neverley'ego i Za Opidarwą, za 7 rzeką. Ale chyba źle stawiam.

Owszem, źle.

> Strzał na ślepo: Cz.Miłosz, Dolina Issy?

Geograficznie całkiem blisko.

> Jakieś kresowe klimaty - Wańkowicz?

Dokładnie. Okazało się być trudne.

Melchior Wańkowicz - Ziele na kraterze

2;1/19

22. 
Wpada [X.], nowa postać rzeczy!

Tu za to bardzo proste.

Ignacy Krasicki - Monachomachia 

14;15/19

23.
- Spotkałem bliźniego mego, który ni stąd, ni zowąd dał mi w pysk. 

> Tak jakbym czytała...
> Strzelę - Marcin Wolski Bogowie, jak ludzie?

>Może Gobrowicz?

>Coś z Mrożka. Jak sądzę.

Właśnie. Bardzo charakterystyczny styl.

> Sławomir Mrożek, z tomu (m. in.) "Małe prozy". Tylko jaki tytu?? Chyba
"Imperatyw".

Małe prozy - tak. Imperatyw - nie.

> Styl rozpoznawalny od pierwszego spojrzenia: to Mrożek oczywiście. Z tytułem 
gorzej - jakiś "Praxis" mi świta... Jest taki tekst Mrożka, czy z czymś 
mylę?

Bingo! 

Sławomir Mrożek – Praxis. Jest w zbiorach "Małe prozy" i "Opowiadania i
donosy". Tytuł zbioru wystarczał.

5;2/19

24.
- To było olśniewające - zaczął młody człowiek w okularach, zbliżając się do
bariery. 

> Chmielewska?

Nie, 

Leopold Tyrmand - Zły

10;10/19  

25.
Gwałtownym wyrzutem prawej ręki chwycił mały palec trzymającego go draba i
szarpnął ku górze. 

> Nienawidzę Cię na wieki. WIEM, że to czytałem.

Dziękuję i polecam się na przyszłość. :)  
To uczucie jest mi jakoś dziwnie znajome z poprzednich konkursów.

> Aj, aż mnie zabolało. Ale ten ból wcale mi na pamięć dobrze nie zrobił. W 
dalszym ciągu nie wiem.

Janusz Zajdel – Limes inferior

3;3/19  Tylko?

26.
- A więc ona jest tam. Tam ją schowali! Precz łajdaku!

> Dostojewski, "Bracia Karamazow"? Po Smerdiakowie poznaję :)

> Jak Gruszeńka to bracia Karamazow. Dostojewskiego.
 
> Grrrr... Tnij nazwiska. Bracia Karamazow, Teodor Dostojewski.

Chyba faktycznie trzeba było wyciąć nazwiska, bo dla tych co czytali zrobiło
się banalnie łatwe.

Fiodor Dostojewski – Bracia Karamazow

10;10/19

Ale tylko połowa czytała. :)
(Ja nie ;) )

27.
Kiedy poszliśmy z Ludeczką do pokoju, nie wiedziałem, o czym z nią mówić. 

> Prawie na pewno czytałem. Nie pamiętam jednak. Strzelę sobie w Strugackich,
co mi tam.

> To jest na pewno Sempre i Goscinny i któraś z części "Mikołajka". Sam 
"Mikołajek"? To jest nie do ustalenia, chyba że ktoś akurat czyta.

Zgadza się. Ale do wygrania konkursu trzeba mieć też trochę szczęścia w
strzelaniu. :)

Sempe, Goscinny – Mikołajek – opowiadanie: Ludeczka
Było też podobno wydanie Rekreacyj Mikołajka z tym opowiadaniem.

11;5/19

28.
Tomek palcem nogi narysował na ziemi kreskę i powiedział:

> Czytałam, ale strzelam niestety, a nie wiem. Ze względu na imię sobie
strzelę, bo z literaturą dzieciową kojarzy mi się nieodparcie, a tam jakaś
bójka była na początku Alfred Szklarski, Tomek w krainie kangurów

Nie jednemu chłopcu Tomek. Np. miał się pojawić Tomek z hecy na 14 fajerek,
ale nie było go pod ręką. W większości jednak nie mieliście problemów ze
zidentyfikowaniem Tomka.
  
Mark Twain – Przygody Tomka Sawyera.

17;17/19

29.
A trzeba ci wiedzieć, że dziewczyny tam były paluszki lizać: łydziate takie,
biedrzaste, piersiste. 

> To jakieś CK dezerterzy, czy coś?

Raczej czy coś.

Jaroslav Hasek - Przygody dobrego wojaka Szwejka

12;12/19
  
30.
Rund przybywało. Czterdzieści trzy. Czterdzieści cztery. Czterdzieści pięć,
czterdzieści sześć. 
  
> To też jakbym skądś znał. Hemingway?

> Tu sobie strzelę w Clavella i "Tai-Pan. Powieść o Hongkongu". To też mam w 
mojej poczekalni i jakoś mi się stylowo kojarzy.

Bardzo słusznie się kojarzy.

James Clavell – Tai-Pan

4;4/19


I co? Miałem rację, że łatwe? ;)

Paweł

-- 
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

STRONA GŁÓWNA . [PRZECZYTANE] . NASZE CYTATY . [ULUBIONE] . KONKURSY . CYTATY . SPOTKANIA . CWK . KODOWANIE . FAQ . STOPKA
[ hosted by artserwis.pl - praca , - portal twórców ] [ VIRTUS3 DESIGN ]