STRONA GŁÓWNA . [PRZECZYTANE] . NASZE CYTATY .
[ULUBIONE] . KONKURSY . CYTATY . SPOTKANIA .
CWK . KODOWANIE . FAQ . STOPKA

From: Michal Jankowski <michalj@fuw.edu.pl>
Subject: [konkurs] Joanna Chmielewska - odpowiedzi
Date: Fri, 09 Jul 2004 23:11:44 +0200
Message-ID: <2niscwj373.fsf@ccfs1.fuw.edu.pl>

1. Tytuł (1). Kogo (1) i czym (1) chcieli zadusić koledzy.

"- Włodek go udusił kiszką pasztetową!...
 - Co? Jakim sposobem? Chyba flakiem po kiszce pasztetowej.
 Całej kiszki się dookoła szyi nie okręci!
 - Nie, nie na szyi. Wpychał mu ją do gęby...
 - Ach, to nie kiszkę! [...], to najlepiej zatyka."

1. "Wszyscy jestesmy podejrzani"
   Jajko na twardo, albo bialy ser. Tadeusza Stolarka.

2. Podać prawdziwe imię (1), nazwisko panieńskie (1) i po mężu
   Chmielewskiej (1).

2. Irena Becker Kuhn.

3. Wymienić (polskie) adaptacje filmowe i telewizyjne powieści
   Chmielewskiej (po 1p).

"Lekarstwo na miłość" - "Klin"
"Skradziona kolekcja" - "Upiorny legat"
"Kim jesteś, kochanie?" - "Romans wszechczasów"
"Randka z diabłem" - "Wszyscy jestesmy podejrzani"
Dodatkowy punkt przyznałem za "Bajkę o Klimku", chociaż to nie powieść.
[Bez punktu za rosyjski serial "Całe zdanie nieboszczyka".]

4. Tytuł (1). Kogo gonili maszyniści (1) i z czego zrobione były garby
   (2) uczestników napadu na pociąg?

" Z parowozu wyskoczył nieslychanie zdenerwowany i zdezorientowany
 maszynista, a za nim wyskoczył jego nieopisanie zdumiony pomocnik.
 Obaj zatrzymali się na chwilę ujrzawszy stojącego na torze,
 oświetlonego blaskiem ognia garbatego faceta z doskonale otępiałym
 wyrazem twarzy. [...]
  Prowadzący pościg maszynista zatrzymał się, jakby wrósł w ziemię.
 Ujrzał coś, co przerosło widoki poprzednie! Lecącemu przed nim
 facetowi bezgłośnie odpadł imponujący garb i potoczył się w mroczne
 zarośla."

4. "Lesio". Lesia. Dwie poduszki z kanapy, dziurawa piłka, kadłub
   pluszowego niedźwiedzia i bardzo duża ilość papieru toaletowego (po
   0.5 p).

5. Tytuł (1). Z którą przyjaciółką (1) rozmawiała bohaterka, co miał
załatwić (1) ten pan, który się włączył do rozmowy i gdzie mieścił się
(1) pok. 336?

"- I po co pani to wszystko? 
 - Jak to po co? - powiedziałam mimo woli i bez zastanowienia.
 - Tak pani zależy na tym panu z pokoju 336?
 - No pewnie, ze mi zależy! Przecież gdyby mi nie zależało, tobym się
 tak nie wygłupiała!
 - No, jak pani tak bardzo zależy, to ja pani mogę załatwić, bo słyszę,
 że tamta pani ma jakieś obiekcje."

5. "Klin". Z Haliną. zadzwonić do pana z pok. 336. Hotel Warszawa.
[Bez punktów za "koleżankę", Jankę, Alicję, Krystynę Sienkiewicz, ani
za hotel bez nazwy oraz hotele Europejski, Bristol, Polonia, Forum,
Holiday Inn. O dziwo nikt nie obstawiał Grand Hotelu.]

6. Tytuł (1), za kogo przebrany był Karolek (1) i czego mial dokonac w
tym przebraniu (1)?

"- Kurze wycieram, bo to się rano nie zdąży - powiedział Karolek
 dziwnie piskliwie. Uczynił jakiś niezdecydowany ruch, potknął się i
 zleciał ze schodów, przy czym spadły mu okulary. 
 - Kurze wycieram... - zaczął znów tym samym nienaturalnym dyszkantem
 i nagle poznał przyjaciół. - A, to wy - powiedział normalnym 
 głosem. - Myślałem, że ludzie..."

6. "Lesio", garbatą sprzataczkę w ciąży, w tym momencie właśnie
   wychodził z ratusza z pieczęciami (a odbitkę potrzebną do
   odtworzenia matrycy wyrzucił Lesiowi przez okno), ale akceptowałem
   również bardziej ogólne odpowiedzi o "akcji matryca". Natomiast nie
   chodziło o zdobycie kluczy.

7. Tytuł (1). Skąd wzięło się przezwisko Okrętka (1) i jak ona miala
   na imię (1)?

" Jedyną osobą na świecie, z którą można było się podzielić zarówno
 tym, jak i innymi przeżyciami, była Okrętka, ukochana przyjaciółka
 Tereski. Okrętka chyba jeszcze nie wróciła ze wsi... Okrętka - nie
 było to oczywiście imię nadane z okazji chrztu, lecz [...]."

7. "Zwyczajne życie". Alina, zdrobnienie Lina, dodano okrętowa. Bylo
   to zbyt dlugie, więc w skrócie - Okrętka.

8. W jakiej książce pojawia się po raz pierwszy Diabeł (1), a w jakiej
   po raz ostatni (1)?

8. "Wszyscy jestesmy podejrzani". "Całe zdanie nieboszczyka". (Miał
   być Diabeł, a nie jego pierwowzór czy "słodki piesek")

9. Tytuł (1). Co zawierała paczka (1) i jak nazywał się mąż (1)?

" Wbrew mojemu oporowi wepchnął mi w ręce dużą paczkę, kształtu
 walizki, cieżką potwornie, omal nie upuszczając mi jej na nogi. 
 - Dla kacyka - powtórzył z naciskiem i oddalił się, zanim zdążyłan
 zaprotestować. 
   Zostałam za drzwiami kompletnie ogłupiała i szaleńczo wściekła,
 przytłoczona ciężarem paczki, która musiała ważyć chyba ze sto kilo
 i która, jak zrozumiałam, zawierała marchew dla angorskich
 krokodyli. Po głowie błąkało mi się przeświadczenie, że załatwiono
 właśnie ze mną jeden z interesów męża."

9. "Romans wszechczasów". Dzieła sztuki zakamuflowane jako bohomazy.
   Roman Maciejak.


10. Tytuł (1). Co to była za kartka, na której wymienione były te
    kraje (1)?

" Polska...?!!!
  Osłupiałam któryś już raz. Jakże to, Polska... Skąd Polska?!!!
 Polska, tak zwyczajnie, Polska. Przecież nas nie ma... Ach, może
 Francuzi zaborów nie uznają? Ale to chyba zuchwalstwo polityczne, a z
 Rosją są wszak w sojuszu. 
  O nie, czegoś takiego rozstrzygać nie czułam się na siłach. Czytałam
 dalej, święty Józefie, a cóż za kraje tam były wymienione! Austria,
 Węgry, Czechy, Słowacja... i Habsburgowie na to pozwolili...?!
 Bułgaria, Albania... a gdzież się podzieli Turcy?"

10. "Przeklęta bariera". Wykaz numerów kierunkowych.


11. Tytuł (1). Kto był zamknięty w szopie (1) i jak się z niej
    wydostał (1)?

"- Co to były za okienka! szpary w deskach a nie okienka!
 - I nie mogłaś przez nie wyleźć? - spytała niedowierzająco moja
 mamusia.
 - A co ja jestem, wąż? Musiałabym się przypłaszczyć! Ledwo głowę
 wystawiłam!
 - Jak głowa przejdzie, to i reszta człowieka też - powiedziała
 pouczająco Lucyna. 
 - A mnie reszta człowieka nie przeszła i już! I odczep się ode mnie!
 Żeby jeszcze były niżej, może bym i spróbowała, ale ledwie twarzą do
 nich sięgałam! Tyle że miałam czym oddychać.
- W ogóle można było krzyczeć - przerwała stanowczo ciocia Jadzia.
- Przez te szpary.
- Można było, czemu nie, tylko nie wiem po co. Ciemna noc, środek lasu
i żywego ducha dookoła. Poza tym bałam się.
- Czego?
- Że mnie kto usłyszy.
- No to przecież właśnie o to chodziło!
- Jak komu. Mnie nie.
- Nie siedzisz tam do tej pory, więc chyba w końcu jakoś wylazłaś -
zauważyła Lilka. - Jak?"

11. "Boczne drogi". Teresa. Zrobiła podkop przy pomocy dziobów i
    klabzdronów i kołków.

12. Tytuł (1). Co stało się dalej z rolmopsami (1) i co wykryto przy
    tej okazji (1)?

" Rolmopsów było równe 7 kilo. Po głębokim namyśle obie z Zosią
 zgodnie wyliczyłyśmy, że dopiero ta ilość zaoszczędzi Alicji
 straszliwej rozterki. Gdyby ich było mniej, jedno z dwojga: albo
 zeżarłaby wszystko sama, noe pozostawiając nic dla gości, albo
 stałaby się ofiarą nadludzkiego samozaparcia i piekielnych katuszy.
 Siedmiu kilo w tak krótkim czasie sama pożreć nie zdoła, na
 próbowanie może sobie pozwalać i jeszcze goście będą mieli co jeść.
  Siedem kilo śledzi w metalowej puszce stanowiło ciężar nie dla
 kobiety, wobec czego został nimi obarczony pan Sokołowski, który był
 niewątpliwie mężczyzną i któremu powinno być przecież wszystko jedno,
 czy wysyła jedna paczkę, czy dwie."

12. "Upiorny legat". Wylały się na inne paczki (ale zostały
    przepakowane i wysłane ponownie). Wykryto przemyt dolarow w
    puchowej kołderce (oczywiście za trzecią cześć pytania też był
    punkt).


13. Tytuł (1). Kim byli przybysze (1)?

"- Rany boskie, Marsjanie...!
 - Patrzcie, jest trzeci! Czwarty...! 
 - Niech ja skonam, piąty...
 - Jeszcze nie atakują... - powiedzial do architekta historyk, dławiąc
 sie niemal z emocji.
 - Nie będą atakować, wykluczone! - zawyrokował dziko przejęty
 architekt. - Tak wysoko rozwinięta cywilizacja nie zaczyna od ataku,
 tylko od porozumienia! 
 - To niech pan się z nimi porozumiewa, proszę bardzo. Ciekawe w jaki
 sposób...
 - Za pomocą matematyki. To jest wiedza wszechświatowa.
 - I uważa pan, że znają Pitagorasa?
 - Z pewnością! niekoniecznie z nazwiska..."

13. "Lądowanie w Garwolinie". Redakcja tygodnika "6 wieczór".
    [Akceptowałem dziennikarzy, ale nie pracownię architektoniczną]
 
14. Co (1), dlaczego (1) i w jakiej książce (1) śmierdziało u Alicji w
    piwnicy w Birkeroed?

14. "Kocie worki". Rozmrożona barania noga, bo złoczyńcy przypadkiem
    wyłączyli zamrażarkę. (Odpowiedzi bez baraniej nogi - minus 0.5p)

15. Tytuł (1). Co spożyły ofiary (1) i kto mial plamy (1)?

"- Jak to, nie żyją... Oboje?! Jesteś pewna, że nie żyją?!
 - Oboje. Zosia też jest pewna. Całkiem dokładnie nie żyją oboje.
 - Na litość boską, co się stało?! Samochodem...?! Jakaś katastrofa?!
 - Jaka tam katastrofa, to znaczy owszem ogólnie biorąc, katastrofa.
 Nie wiemy, co im się stało, podejrzewamy, że otruci. Jak się wieczorem
 położyli, tak leżą do tej pory. Umarli w międzyczasie.
  Alicja jęknęła rozdzierająco.
 - O rany boskie, co oni jedli?!
 - Nie wiem, nic nie jedli, jak jedli, to chyba w nocy, skąd mam
 wiedzieć co! Plamy mają na sobie!
 - Jakie plamy?!
 - Nie wiem. Zosiu, jakie plamy?
 - Sine - powiedziała Zosia posępnie.
 - Sine - powtórzyłam do słuchawki. - Przestań zadawaać głupie pytania,
 podobno nie masz czasu. Dzwoń na policje i wracaj zaraz do tej
 czerwonej oberży."

15. Wszystko czerwone. Włodzio i Marianne spożyli ordynarną kawę, ale
    plamy miała tylko Marianne, bo miała uczulenie. 

16. Tytuł (1). Kto wysłał list (1) i dlaczego (1)?

"- O rany boskie, niech skonam, nic się nie stało, przestańcie się
 czepiać! - zniecierpliwil się Rafał. - Nic takiego, dostałem list,
 a w liście jest kartka. Napisane jest na niej:  'Uprzejmie
 zawiadamia się, że dzisiaj jest czwartek '. Drukowanymi literami,
 bez podpisu. Pomijając już wszystko inne, dzisiaj jest sobota."

16. Nawiedzony dom. Janeczka (sama, bez Pawełka), żeby uczyc Chabra
    wychodzenia do listonosza.


17. Tytuł (1). Czemu bohaterka kazała Michałowi kroić śmierdzącą
    kiełbasę (1)?

"- W najbliższym czasie pewnie dostaniesz paczkę. 
 - Drugą? - zainteresował się Michal.
 - Dlaczego drugą?
 - No bo jedną już dzis dostałem. Jakiś nie znany mi idiota przysłał w
 niej śmierdzącą kiełbasę.
 - I co z nią zrobiłeś? - spytałam pośpiesznie i z niepokojem.
 - Jak to co, wyrzuciłem do śmieci. Przecież nie będę spożywał jadu
 kiełbasianego!
 - Musisz! - krzyknęłam, zapominając o dyplomacji. - Chyba zwariowałeś!
 Natychmiast wyjmuj ją ze śmieci i zjedz!
 - Nie chcę być nieuprzejmy - powiedział Michał ostrożnie - ale obawiam
 się, że z tobą jest coś niedobrze. Nie masz gorączki?
 [...]
 - Nie mam gorączki. Ta kiełbasa jest bardzo dobra. Trzeba ją umyć
 szczoteczką pod kranem, to przestanie śmierdzieć. Wyjmuj ją z tych
 śmieci, a jeśli już stanowczo nie chcesz jeść to przynajmmniej pokrój
 na plasterki."

17. "Krokodyl z kraju Karoliny". Kiełbasa była faszerowana listem.

18. Tytuł (1). Dlaczego bohaterka tak wyglądała (1)? Czego
    potrzebowała od przyjaciela (1)?

"- Raczej na mnie nie patrz - powiedziałam z westchnieniem. - Nie
 taki obraz mnie chciałabym zachować w twojej pamięci. Zazwyczaj
 wyglądam trochę inaczej. Okularów nie zdejmę za żadne skarby
 świata. Nic ci nie wyjaśnię... Nic o mnie nie wiesz, nie widziałeś
 mnie od siedmiu lat i nie widzisz nadal.
 - Gdyby nie to, że istotnie dziwnie wyglądasz, powiedziłbym, że nic
 się nie zmieniłaś - odparł z lekkim rozbawieniem. - Wyszłaś z
 grobu?
 - Coś w tym rodzaju. 
 - Czego ci potrzeba?"

18. "Całe zdanie nieboszczyka". Wylazła z lochu (przy pomocy szydełka
    i podobnych narzędzi), gdzie była więziona. Francuskich
    dokumentów.


19. Tytuł (1). Po co Stefan przyszedł do pani magister? (1)

"- Do tryka!!! - zagrzmiala pani. 
  Umazany smarami facet kiwnął głową i zawrócił ku syrenie. 
 - NIE do tryka!!! - ryknął Stefan z wielkim naciskiem. - My do pani
 magister!
  Pani z dzieckiem obejrzała się na niego.
 - To ja. Nie do tryka? Heniuś! NIE do tryka! Słucham panów...?"

19. "Dzikie białko". Po marchew bez nawozów sztucznych, a ogólniej po
    zdrową żywność (w tym jajka).


20. Tytuł (1). Przy jakiej miejscowości znajdowała się plaża (1) i na co
    wykosztował się Związek Radziecki? (1)

" Cały brzeg morski składał z ogrodzonych fragmentów, tworzących
 obiekty ekskluzywne. Były tam plaże dla dostojników państwowych, plaże
 dla dostojników partyjnych, plaże dla zasłużonych działaczy, plaże dla
 młodzieży komsomolskiej, dla przodowników pracy, dla działaczy kultury
 i diabli wiedzą, dla kogo jeszcze. Dopiero na samym końcu znajdowała
 się dzika plaża dla zwyczajnej swołoczy. Helena z zapałem proponowała
 nam karty wstępu, gdzie zechcemy, zapewniała, że załatwi je bez trudu.
  Zdążyłam się już połapać w sytuacji i podziękowałam grzecznie i
 zgryźliwie. 
 [...]
  Rzecz polegała na tym, że owe eleganckie plaże miały drobny
 mankament. Od drugiej do czwartej stawały się nieczynne, wyganiano
 naród i zamykano obiekty. Na własne oczy widziałam, jak gruba
 cieciowa w białym fartuchu przeszukiwała zakamarki i zaglądała pod
 ławki, czy jej się tam gdzieś jaki podlec nie utaił. Nie miałam chęci
 być wyganiana i spokojnie chodziliśmy na plażę dla swołoczy, czynną
 bez przeszkód dzień i noc.
  Tą plażą dla swołoczy osobiście naraziłam Związek Radziecki na duże
 koszty."


20. Autobiografia (t.4), Mischor k. Jałty. Stawianie ogrodzenia w głąb
    morza między plażami, żeby uniemożliwić jej wychodzenie przez
    plaże 'đostojników' .


21. Tytuł (1). Co to był za ptak (1) i na jakim jeziorze pływał (1)?

"- Taki ptak, czekaj, wiedziałam, jak się nazywa, ale zamieszałaś mi w
 głowie tym peryskopem. Jakoś bardzo podobnie. 
 - Perłopław.
 - Zwariowałaś, jaki perłopław? Peryskop nie... No, mam na końcu języka
 i nie uspokoje się, jeżeli sobie nie przypomnę. Wymieniaj z pamięci,
 jak leci, różne ptaki na pe.
 - Bocian - powiedziała Okrętka. - Bekas, czapla...
 - Na pe!
 - Ja wymieniam błotne. Na pe? Papuga.
 - Idiotka.
 - Perliczka, przepiórka, pingwin, pularda...
 - Rzeczywiście, pularda świetnie fruwa. A pływa jak ryba.
 - Pliszka. O, popatrz, tam płynie drugi peryskop! I trzeci. Pelikan."

21. "Większy kawałek świata". Perkoz. Mamry. [Bez punktu za "jezioro
mazurskie", Śniardwy, Niegocin, Kisajno, Wigry i Wdzydze.]

22. Tytuł (1). Co stało sie Karpiowskiemu (1) i dlaczego mówił "Chlup"
    (1).

"- Henryku...! 
   Karpiowski unieruchomił szczęki.
 - Chlup - powiedział uprzejmie, acz trochę niepewnie.
   Krystyna poderwała głowę i spojrzała na niego bystrze. 
 - Henryku, Heniu, to ja! Nie poznajesz mnie? Odzyskałeś przytomność,
 co za ulga!
 - Chlup - uparł się Karpiowski. "

22. "Depozyt". Miał wypadek samochodowy. Chlup - nazwisko przyjaciela.


23. Tytul (1). Dlaczego Olszewski zabił wieprza Paciorków (1) i czym (1)?

"- Nielegalny ubój, że proszę siadać. Panie Włókniewski, co pan...?
 - To nie mój - zaprotestował gorąco Franek. - Ja go nie szlachtowałem.
 Nie mój i nic mnie nie obchodzi!
 - A czyj? 
 - Paciorków.
 - Tak mi się wydawało, kurczę. Paciorek zaszlachtował?
 - Nie.
 - No to kto?
  Zanim zdążyliśmy go powstrzymać, Michał Olszewski wystąpił.
 - Ja - rzekł mężnie.
  Sierżant obejrzał go z wyraźnym zdumieniem.
 - Pan? Jakże...? To pański?
 - Nie, przecież pan słyszy. Paciorków.
 - Paciorek wyraził zgodę?
 - Nie wiem. Raczej nie. Nie znam Paciorka.
 - Jak pan nie zna Paciorka, kurczę, to dlaczego pan zaszlachtował jego
 świnię? Kradziona?
  Michał Olszewski zachłysnął się i sczerwieniał.
 - Ależ co pan! Ja nie szlachtowałem... To jest, tego, to w ogóle
 pomyłka! Ja wcale nie chciałem tego wieprza zabić!
 - Jak pan nie chciał, kurczę, to dlaczego pan zabił?"


23. "Studnie przodków". Pilnował studni i myślał, że został napadnięty
    przez złoczyńcę. Halabardą.
    [Bez punktu za miecz, szablę i kalzabarę.]

24. Tytuł (1). Którego punktu nie zrealizowała (1)?

"Sprecyzowałam wreszcie swoją drogę życiową. Chciałam co następuje:
 1. Skończyć studia, najlepiej architkturę.
 2. Podróżować po świecie.
 3. Mieć męża i dzieci.
 4. PISAĆ!!!
 5. Wyglądać pięknie i pachnieć fiołkami."

24. Autobiografia (t.1). Piątego.


25. Tytuł (1)

"Niejeden już meżczyzna stracił siły i zdrowie, zniszczył sobie
karierę i doprowadził się bez mała do obłędu, usiłując odgadnąć, co ta
jakaś kobieta myślała. Bez sensu. Mógł zastanawiać się i odgadywać do
sądnego dnia i nawet jeszcze trochę dłużej, nie osiągając żadnego
rezultatu, z bardzo prostego powodu: ponieważ ona nie myślała nic."

25. "Jak wytrzymać ze współczesną kobietą".

Uff.

  MJ


STRONA GŁÓWNA . [PRZECZYTANE] . NASZE CYTATY . [ULUBIONE] . KONKURSY . CYTATY . SPOTKANIA . CWK . KODOWANIE . FAQ . STOPKA
[ hosted by artserwis.pl - praca , - portal twórców ] [ VIRTUS3 DESIGN ]