STRONA GŁÓWNA . [PRZECZYTANE] . NASZE CYTATY .
[ULUBIONE] . KONKURSY . CYTATY . SPOTKANIA .
CWK . KODOWANIE . FAQ . STOPKA

From: AJK <to-co-w-podpisie@post.pl>
Subject: Re: [konkurs] 'Czarna przegrywa! Czerwona wygrywa!'  - odpowiedzi
Date: Tue, 24 Jan 2006 02:10:24 +0100
Message-ID: <38vymo3zvoyf.dlg@ajk.cija>

>           Czarna przegrywa! Czerwona wygrywa!
>                        czyli
>     konkurs o grach i zabawach ludu nie tylko polskiego,
>       ze szczególnym uwzględnieniem gier hazardowych.


                Dyrekcja Casino Rułajal
                        oraz
        kierownictwo Placu Zabaw im. Mikołajka
            mają zaszczyt zawiadomić, że 

                   RIEN NE VA PLUS!


Nasze kasyno odwiedziło 18 osób.
W kolejności następującej

  Maciek Antecki     - 16 stycznia  - 14:12
  Tomasz Radko       -              - 14:34
  Jan Rudziński      -              - 14:53
  Ewa Pocierznicka   -              - 17:54
  Szymon Sokół       -              - 20:05
  Tomasz Konatkowski -              - 20:22
  Srebrna            -              - 20:34
  Carrie             -              - 23:26
  Yola               - 17 stycznia  - 06:22
  Woy                -              - 19:29
  Monika Wandzel     -              - 22:01
                      i 19 stycznia - 19:42
  Paweł Wolniewicz   - 18 stycznia  - 11:55
  Ania               - 20 stycznia  - 21:56
  Marcin J. Skwark   - 22 stycznia  - 23:05
  Kinga              - 23 stycznia  - 00:36
  Ania Ladorucka     -              - 15:59
  Leszek Maszczyk    -              - 21:09
  Michał Jankowski   -              - 21:34


Jeśli ktoś wysłał odpowiedzi, a owe z jakichś przyczyn nie dotarły do
mnie - niech krzyczy, niech się upomina, niech apeluje, niech wysyła
wysłane jeszcze raz jako załącznik - się rozważy, się rozpatrzy, się
udzieli wymijającej odpowiedzi. 
Jeśli ktoś ma zastrzeżenia do punktacji (którą właśnie powinien
otrzymać) - niech pisze. Humare errarum... Się poprawi w razie gdyby.

A teraz nadeszła chwila, aby szanownym graczom przedstawić karty, pola
ruletki i kombinacje liczb, które umożliwiały zgarnięcie głównej
wygranej. Z braku pomocy naukowych narządy rodne kobiety pokaże pani
woźna, a w prezentacji prawidłowych odpowiedzi pomoże nam pan
Mietek... 
- Nic żem nie zrobił!
... który sobie stoja i czeka, aż się skończy rozgryweczka. Ponieważ
rozgryweczka się skończyła - poprosimy pana Mietka...
- Nic żem nie zrobił!!
...poprosimy pana Mietka, żeby przestał się wygłupiać. Panie Mietku,
s'il vous plait. 
- Nic żem...
- Panie Mietku, niechże pan da spokój, bardzo proszę. Nie jesteśmy już
na sali. 
- Ach, skoro tak, to sądzę, iż mogę - w miarę moich skromnych
możliwości - służyć panu dyrektorowi pomocą w zbożnym dziele
prezentacji prawidłowych odpowiedzi, a naszym graczom - w poruszaniu
się po labiryncie zagadek, procesów myślowych i meandrów literackich.
- Meandrów... No właśnie. Tak jest.
Zatem....


> 1. Pytanie na rozruch. Autor i tytuł po 2 punkty. Dodatkowe dwa
>    punkty za wersy poprzedzające ten fragment utworu :-).

Wbrew pozorom pytanie okazało się łatwe. Sporo osób odgadło zarówno
autora, jak i wersy poprzedzające cytat. Andrzej Poniedzielski i...
panie Mietku... trzyyyyyczteeeery: 
          "Oj, nieładnie, człowieku, nieładnie.
           Oj, nieładnie, człowieku, brzydko.
           Ty się całe życie tylko bawisz.
           czasem sobie zmieniasz bawitko."
Dziękuję bardzo. Andrzej Poniedzielski i "Bawitko". Uznawałem pisownię
przez "t" i przez "d", albowiem mamy informacje, iż źródła zbliżone do 
dobrze poinformowanych twierdzą, że sam autor pisywał tytuł raz tak, a 
raz owak. 


> 2. 
> "- To ja przeczekuję dziewiątkę...

O, dziwo - trochę kłopotu to pytanie sprawiło. O ile autorkę większość
z Was rozpoznała bez pudła - Joanna Chmielewska, to już tytułem było
różnie. Strzelano w "Hazard", strzelano w "Krokodyla z kraju
Karoliny", a były także osoby, które z okrzykiem "Ooooo, nienawidzę,
nienawidzę!!!!" chciały strzelać do samej Chmielewskiej. Ale byli też
tacy, którzy z prychnięciem "Banaaalne" podawali prawidłowo "Wszystko
czerwone". 
Wyiksowałem Pawła, bo wydawało mi się, że rzeczywiście będzie banalne.


> 3. Autor
> "- Zagrajmy w pranę! - krzyczy Gałczyński.

Tak, to ten Gałczyński. Konstanty Ildefons. A tę niezbyt smaczną grę
opisał Tadzio-Tadzio czyli Tadeusz Wittlin w "Ostatniej cyganerii".
Poza tym strzelano w Makuszyńskiego, Uniłowskiego, Gombrowicza i
Iwaszkiewicza. I w "banaaalne". 


> 4. 
> "Spędziłem szereg wieczorów z Giannim, Paolą i córkami na grze 
> w skarabeusza; twierdzą, że to moja ulubiona gra. 

Książka dość nowa, więc mogły być z nią problemy. Panie Mietku, pan
by odgadł? 
- Mógłbym spróbować. Cóż... imiona wskazują, że mamy do czynienia z
Włochem. Użycie słów "zeugma" czy "emfiteuza" - że mamy do czynienia
z Włochem wykształconym, oczytanym... Nie znam dobrze współczesnej
literatury wloskiej, więc zaryzykowałbym postawienie najprostsze na
parzyste... Umberto Eco. 
- Znakomicie, panie Mietku! A książka? Podjąłby się pan?
- Popatrzmy... gra w skarabeusza... Sądząc z opisu - w scrabble... To
chyba niezbyt stary wynalazek? Zakładając, że to Eco - odpada "Imię
róży", "Wyspa dnia poprzedniego" i "Baudolino". Zresztą narrator
wspomina o córkach, a żaden z bohaterów tych książek dzieci chyba nie
posiadał. Bohater "Wahadła Foucaulta" i owszem, ale tylko jedno -
syna. No i zdanie: "twierdzą, że to moja ulubiona gra". Niby czemu
ktokolwiek miałby tak twierdzić? Przecież narrator chyba wie
najlepiej, jaka jest jego ulubiona gra? No, chyba że to zdanie jest
ironiczne, jak np. mogłoby brzmieć w ustach pantoflarza, bądź kogoś
przymuszonego do gry... Albo... albo narrator nie wie, jaką grę lubi.
Tylko czemu miałby nie wiedzieć? Amnezja jakaś czy ki diabeł? Zaraz... 
Amnezja... Czy nie jest to przypadkiem "Tajemniczy płomień królowej 
Loany"? 
- Panie Mietku, bravisssmo! Tak, to właśnie ta książka.

 
> 5. Autor i tytuł po dwa punkty. Kolejne dwa za wymienienie
>    uczestników rozgrywki.

- Panie Mietku, czy i tym razem mógłby pan poprowadzić nas ścieżkami
dedukcji? 
- Ależ oczywiście, panie dyrektorze. Cytowany fragment opowiada nam o
"historycznym pokerze". Pokerze rozgrywanym przez dwóch wielkich
graczy. Określenie "poker historyczny" - wnosimy o tym z całości
cytatu - nie dotyczy oczywiście, jakiegoś sławnego rozdania w
klasycznej grze (typu "full śmierci"), ale wydarzeń politycznych. Być
może nawet związanych z wojną, która, jak wiemy, jest przedłużeniem
polityki. Styl cytatu... choćby owa "burdel-mama w szulerni
dziejów"... Ktoż to lubuje się w tak antykobiecych porównaniach? Jeśli 
dodamy dwa do dwóch - otrzymamy "Cesarskiego pokera" Waldemara Łysiaka 
czyli opis zmagań Napoleona I i Aleksandra I.  
- Znakomicie, panie Mietku. O tę książkę i o tych graczy pytałem.

 
> 6.  
> "(...) Do małżeństwa nie doszło, ale zapewniam panów, iż w tym 
> rozstaniu żadnej roli nie odgrywała moja męska duma i to, że 
> dziewczę puszczało kaczki lepiej ode mnie." 

...powiedział profesor Tutka i sięgnął po filiżankę.
Jerzy Szaniawski i opowiadanie "Męska duma". Ale wystarczyło podać
autora i ogólny namiar na cykl. 


> 7. 
> - Jakeś grał, wołku ty zbożowy? Pało zakuta? Czemuś w listki, 
> miast w serca wyszedł? Co to ja, dla krotochwil w serca 
> wistowałem? Ach, wziąłbym pałę i walnął cię w ten głupi łeb!

Jedno z łatwiejszych pytań - Andrzej Sapkowski, krasnoludy grają w
gwinta. Cykl wiedźmiński. Tyle wystarczyło, choć byli i tacy, którzy
podawali dokładny numer i tytuł tomu (tom III, "Chrzest ognia"), a
nawet tacy, którzy podawali personalia graczy :-)


> 8. 
> "Po niedługiej chwili partia wista rozpadła się, a pan Collins 
> zajął miejsce między Elżbietą a panią Phillips, 

"Styl znaczny, a i personalia nie do końca nieistotne", jak napisał
jeden z graczy. I miał rację. A w dodatku na ekranach kin pojawiła
się właśnie kolejna adaptacja tego dzieła, z Keirą Knightley w roli
Elżbiety i fatalnie wyglądającym panem Darcy. Nie można było zamienić
rolami pana Darcy (phiii...) i pana Collinsa (Tom Hollander)? Ech...
Choć i tak Colina Firtha (tu panie zaczynają dyszeć bridgetowsko na
wspomnienie mokrej koszuli) nikt nie przebije. 
Jane Austen - "Duma i uprzedzenie"


> 9. 
> "Gdy Bayardo San Roman przyszedł na festyn, 

"Trzeba było wyixować nazwisko, zbyt charakterystyczne" napisał jeden
z graczy. 
No ale wtedy to pytanie sprawiłoby innym graczom jeszcze większy
kłopot. Niewiele było prawidłowych odpowiedzi. Gabriel Garcia Marquez
i "Kronika zapowiedzianej śmierci". Panie Mietku, pan czytał? 
- Ot, ćwiartke-m zdążył...


> 10. 
> "Jeśli siadasz przy tym stole - zważ, że światło nienajlepsze
>  a partnerzy w każdym razie przypadkowi.
>  Popraw pludry nim usiądziesz i pod boki się podeprzyj,
>  bo pewności siebie brak nowicjuszowi.
>    Kart nie sprawdzaj - znakowane. Ale nie daj znać, że wiesz to,
>    bo obrażą się i wstaną od stolika.
>    Przegrasz tak czy owak, chyba że oszukasz, ale zresztą
>    nie po kartach się poznaje przeciwnika.

Jacek Kaczmarski - "Szulerzy". Natchnieniem dla autora był obraz
Caravaggia 
http://www.kaczmarski.friko.pl/carav_szulerzy.html
A tu reszta tekstu (bo warto): Gramy patrząc sobie w oczy, ręce muszą chodzić same i pod stołem decydować o rozgrywce. Nie drgnij, kiedy król, którego w ręku masz twą weźmie damę - szuler ten, kto pierwszy nazwie się szczęśliwcem. Nie ciesz się, gdy go odkryjesz - zwykle bywa trzech lub czterech. Siadłeś po to tu, by zagrać uczciwego. Swoje zapasowe asy trzymaj długo blisko nerek, póki nie zostanie ci już nic innego. Wtedy dołącz je do talii tak, by nikt nie spostrzegł sprawcy, a gdy już się wyda, że jest kart za dużo, wstań od stołu z oburzeniem, walnij pięścią - 'Ha! Szubrawcy! a więc temu to rozrywki wasze służą?? Unieważniam wszystkie partie! Pieczętuję stół i pulę! Albo wzywam straż... i skandal, i rozróba!' Łotry znikną - ty usiądziesz, przetasujesz talię czule i zaprosisz kogo chcesz, by go oskubać." > 11. Autor i tytuł - po dwa punkty. Dodatkowe dwa za podanie, na co > Hermann stawiał w dwóch poprzednich grach. Niektórzy szli prosto do celu, inni szli przez zboże, bo we wsi Moskal stoi, a inni krążyli czajkowskimi opłotkami. Ale cel był jeden - Aleksander Puszkin i "Dama pikowa". A na co stawiał Hermann? - Trojka... siedmiorka... tuz... - O ranyboskieświętewszelkiduchapanabogachwali!... Panie Mietku, a niechże pana kule biją, tak mnie przestraszyć! No, wyszło to panu. Stara hrabina Anna Fiedotowna jak żywa. - Ależ to nie ja, panie dyrektorze. - Yyyy... Aaaaaaa! > 12. > Y - Tto jja mu ze swego po-po-pożyczę. Prze-przeciem ttak > długo w mama-riaszka nie grał. Ma-macie tu, panie Z i nie > zatrzymujcie gry." 8 prawidłowych odpowiedzi i TRad strzelający sobie w stopę :-) A przecież to takie... jak to mówił jeden z graczy? "Banaaaalne". "Igraszki z diabłem" Jana Drdy. Scena we młynie: Marcin Kabat gra przeciw dwóm diabłom: Omnimorowi i Karborundowi czyli Marian Kociniak kontra Jan Prochyra i Janusz "Nnnnie-nie-dobrze, mumumumuszem tromfa" Gajos (co sprytniejsi gracze strzelali nazwiskami aktorów właśnie :-)) No dobra - imion diabłów nikt nie pamięta, a i ja bez ściągi bym sobie nie poradził, ale Marcina Kabata toście mogliście... > 13. > "Przyszedł król do drugiej szafy i czyta: > 'Sny, drzemki i zabawy'. A dalej: 'W wisielca i wisiołkę', Mogło się to komuś skojarzyć ze spisem gier karcianych w "Gargatui i Pantagruelu" i nawet myślałem, aby właśnie ten spis umieścić... Ale przecież konkurs miał być łatwy - zdecydowałem się więc na Stanisława Lema i "Cyberiadę". Tyle starczyło, choć jeśli ktoś chciał, mógł szpanować, że to "Opowieść o trzech maszynach gadających króla Genialona". Sądząc po ilości odpowiedzi - bardzo łatwe pytanie. > 14. > "Anglicy byli czyści, pełni wigoru, schludni i silni. Śpiewali > diablo dobrze. Ostatecznie ćwiczyli co wieczór od lat. Heller, Clavell... Nie, to Kurt Vonnegut - "Rzeźnia nr 5". Czworo graczy poznało. > 15. > "Odeszli do gabinetu doktora, gdzie po chwili rozległ się hałas > szachów wysypywanych na stół i wrzaskliwy głos majora, - Panie dyrektorze, ależ to już było! I to całkiem niedawno. - Ma pan rację, panie Mietku. No, ale niech pan sam powie: miało być łatwe, a chciałem, żeby było podchwytliwe. Cóż lepszego mogłem znaleźć? - Od "Emancypantek" Prusa? Hmmm... Musiałbym pomyśleć. - Dobra, to pan myśli, a ja odpowiadam na kolejne pytania z cyklu niepodpisanych przez anonima. > 16. > "- A wiesz synku, jak się w to gra? > Chłopczyk pokręcił głową. > - Siadaj więc, zanim zaczniemy grać, nauczę cię. Będziemy mieli > równe szanse. W tym wypadku równe szanse mieli ci, którzy czytali. Początek kariery szulera Jasona, opisany przez nieodżałowanego Tomasza Pacyńskiego w "Sherwood". Tylko jedna dobra odpowiedź, a poza tym strzały w Brzezińską, Białołecką i Gaimana. > 17. > "Dla Andy'ego było to ćwiczenie w ramach stypendium z metahistorii. > Dla Randy'ego brzmiało to jak początek niesamowitej gry. Nazwisko Andy'ego Loeba pojawiło się w tekście. Nazwisko Randy'ego nie, ale i tak parę osób skojarzyło, że chodzi o Randy'ego Waterhouse'a. Może powinienem ten fragment jakoś zaszyfrować, może wtedy byłoby łatwiej? :-) "Cryptonomicon" Neala Stephensona. > 18. > "Moosu też nie próżnował. Z kory brzozowej zrobił talię kart i > nauczył Neewaka grać w 'siódemkę'. W jednym z poprzednich konkursów użyłem "Bellew Zawieruchy" - tym razem więc musiałem go z żalem pominąć. Z żalem, bo przecież opowieść o tym, jak Chris Bellew rozbijał bank przy stole ruletki aż się prosiła o umieszczenie w konkursie. Ale z Londona nie zrezygnowałem. Cytowany fragment pochodził z przeuroczego opowiadania "Napój Hiperborejów", a straszliwym bogiem stworzonym przez Moosu był Biz-a-ness lub (w przekładzie Kazimierza Piotrowskiego) Bzzz-Nzzz. > 19. > "A wziął kości Pan, a potrząsnął nimi i rzucił; i wyrzucił > trzynastkę; i zasmuciło się serce Jana. Rzekł tedy: 'Panie, > nie czyń cudów, azaliż jest to uczciwa gra na gotówkę...' > Czy zrobimy sobie ostatniego, uczciwego pokerka?" Ależ tu była kanonada... Pratchett, Saramago, Haszek, "Colas Breugnon"... Kojarzył się ten fragment, nie? Znany, nie? - Nooooo! - O, właśnie, panie Mietku - pan powie państwu. - Długo myślałem i w końcu trafiłem, dzięki ostatniemu zdaniu. Pomógł mi "ostatni uczciwy pokerek". Ten, w którym gracze przegrywali dzień za dniem, dzień po dniu... I musieli jeździć na starych wozach, bo nowe nie przyszły. Marek Hłasko i "Następny do raju". - Tak jest. A mówi Dziewiątka. W wersji filmowej - Leon Niemczyk. Odgadł zaś tylko Woy. Innym zaćmiła pamięć luka pokoleniowa. > 20. Autor i tytuł > "- Dziesięć funtów na 'Zephyra'. Na zwycięstwo - zwrócił się > Mallory do kasjera, wręczając mu pięciofuntowy banknot Trudne było. Bruce Sterling i William Gibson - "Maszyna różnicowa" czyli opowieść, rozgrywająca się w alternatywnej rzeczywistości Anglii dziewiętnastowiecznej, w której postęp techniczny nastąpił nieco wcześniej. Fabuła taka sobie, ale sam pomysł i przedstawienie owej rzeczywistości - warte grzechu i lektury. > 21. > "- Pan Knüfer i pan Wlossock wygrali po sześć tysięcy marek, > ponieważ pan Knüfer postawił na czarne, a pan Wlossok na parzyste. Tajemnica, zbrodnia i kobieta, która nurza się. I tarza się. Rozpustnie. Fama fatalna. Bardzo fatalna. Marek Krajewski i druga część przygód funkcjonariusza wrocławskiej policji Eberharda Mocka, "Koniec świata w Breslau". > 22. > "Gdzieś w głębi umysłu pana Franka zadźwięczał maleńki dzwonek > alarmowy, I słusznie. Każdy rozsądny człowiek, mając grać w "Okalecz Pana Cebulę" z babcią Weatherwax, spisałby testament, a potem przywiązałby sobie ręce do poręczy fotela, połknął klucz od pokoju i sam - choćby nosem - wypisałby czek, na jaką sumę szanowna pani sobie życzy, proszę bardzo, polecam się na przyszłość, ukłony dla rodziny. Ale pan Frank nie był rozsądny. Nawet wtedy, gdy babcia dołożyła do puli miotłę... Terry Pratchett, "Wyprawa czarownic". Tym z graczy, którzy biją się teraz w czoło, powiem okrutnie, że Michał Jankowski wiedział, iż to Pratchett. No. > 23. > "- A co jest w bilardzie najtrudniejsze? - zapytała Kasia. > - Najtrudniejszy jest karambol. "Banaaaalne"? A i owszem, owszem. Zdecydowana większość poznała "Karierę Nikodema Dyzmy" Tadeusza Dołęgi-Mostowicza. > 24. > "Bank się zmniejszył o połowę. Po kilku dalszych ciągach znów urósł. > Doszła kolej do Saszki. On powiedział krótko: > - Bank. Saszka Weblin miał gest. Miał też siostrę. Farta też miał... do czasu. Za to Alińczuki miały ogólnie przegwizdane. I słusznie. Sergiusz Piasecki i "Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy". > 25. Autor - trzy punkty. Tylko autor, bo nie jestem okrutny :-) > "Pracowaliśmy z pół godziny, bo opony były twarde, a scyzoryk > mały. Ale żeśmy przekłuli i poszli. > Że mu jest lepiej, to jeszcze można znieść. Ale po co ma być > mu za dobrze." - Panie Mietku? Dałby pan radę? - Oponom? Jasne! Nawet scyzorykiem. - Pytaniu czy by pan dał... - Aaa, pytaniu... Nie wiem... Potemkowski? - Cóż, nie pan jeden tak sądził. Ale były i inne odpowiedzi - te prawidłowe. To fragment opowiadania Sławomira Mrożka "Przesada". > 26. Straszna nisza, więc autor i tytuł po trzy punkty. > "- Nauczymy pana. Gra jest prosta jak pacierz. Nisza niszą, ale książkę "się czyta". Jeśli się odrzuci poglądy polityczne, a będzie czytać tylko jako opowieść. Zresztą zrobiono z niej także film. Baaardzo średni. Głównego bohatera grał Jan Janowski. To co, gotowi na prawidłową odpowiedź? "Nie zdałeś matury, poruczniku" Jerzego Ofierskiego. Jak się okazuje, sołtys Kierdziołek potrafił pisać całkiem sprawnie także teksty niekierdziołkowe. Nikt nie trafił. > 27. > "Tablica naprzód malowana będzie, > Tę pól sześćdziesiąt i cztery zasiędzie, Celnych strzałów mnóstwo. Jan Kochanowski i "Szachy". > 28. > "Frączek rozcapierzył palce, przymknął oczy, kombinując coś Panie Mietku, czy można pana prosić o kolejny pokaz dedukcji? - Służę najuprzejmiej, panie dyrektorze. Po kolei: "reżyser", a więc rzecz dzieje się w teatrze lub w podobnej instytucji, "trio", więc to chyba nie teatr, tylko coś w rodzaju występów lżejszego autoramentu, coś ze śpiewem? tańcem? ... Kabaret może... "Most Kierbedzia" - a więc rzecz dzieje się przed wojną. O, kabaret by do tych czasów pasował. Albo jakaś ówczesna rewijka. - Ciepło, panie Mietku, ciepło... - Gorąco nawet, bo przecież mamy imię bohaterki. Zakładam, że Teresa jest bohaterką książki? - Załóżmy... - A wie pan, widziałem kiedyś taki film... - Lenartowicza czy Cękalskiego? - Ach, prawda, przecież widziałem oba. Ale na podstawie tej samej książki. Nie wiem, czy pan się ze mną zgodzi, panie dyrektorze, ale młodziutka Izabella Schuetz, hehehe... - Panie Mietku! Panie nas czytają... Pan poda tytuł książki, zamiast obleśnie się uśmiechać. - "Strachy" Marii Ukniewskiej. - I o to chodziło. A poza tym, panie Mietku... Tak między nami... zgodzę się z panem, hehehe... - Prawda? Hehehe... - Noooo... hehehe... > 29. > "Zabawa w budowanie mostu była już gorsza, pani Raczyńska Tutaj pan Mietek (oraz wielu graczy konkursowych) także nie miał kłopotów. Bronia, Amelcia, Mietek Mossakowski, pani Raczyńska... Mogłem dołożyć jeszcze Frankę i Kwirynę, ale miało być łatwe, a nie bardzo łatwe. Pola Gojawiczyńska "Dziewczęta z Nowolipek". > 30. > "Ja osobiście na 'Czwartym do brydża' chętnie byłbym 'pierwszym > wychodzącym'." - Panie Mietku... - Oczywiście, panie dyrektorze, już wyjaśniam: "Czwarty do brydża" to ewidentnie tytuł. Czegoś. Więc ten tekst to chyba fragment recenzji. Z lektury wyjść nie można, ale już z teatru... Jeśli autor pytań nie popadł w straszliwą niszę - a zakładam, że nie, bo przecież konkurs ma być łatwy - w grę mogą wchodzić recenzje Boya albo Słonimskiego. A z takich żartów i złośliwości słynął Antoni Słonimski. Och, jego recenzja z "Kartki papieru" Sardou albo "Porucznika Przecinka" Maara... - Znakomicie, panie Mietku. Dodam tylko, że autorem "Czwartego do brydża" był Adam Grzymała-Siedlecki. Kilka trafnych odpowiedzi, ale tylko jedna pełna, za co graczowi należy się dodatkowa palemka do drinka :-) I to już wszystko. Pytania, odpowiedzi, autorzy, dzieła, drwinki, dedukcja, pan Mietek i ja. "Do efektów świetlnych i reklamy użyto żarówek 'Tungsram'. Dekoracje również." Punktacja rozesłana. Sprawdźcie, czy gdzieś się nie pomyliłem. Wtorek przeznaczamy na ewentualne reklamacje (rozpatrywać je będzie pan Mietek, który - już na służbie - będzie sobie znowu stojał), a we środę pełne wyniki pojawią się na grupie. -- AJKrupier

STRONA GŁÓWNA . [PRZECZYTANE] . NASZE CYTATY . [ULUBIONE] . KONKURSY . CYTATY . SPOTKANIA . CWK . KODOWANIE . FAQ . STOPKA
[ hosted by artserwis.pl - praca , - portal twórców ] [ VIRTUS3 DESIGN ]