STRONA GŁÓWNA . [PRZECZYTANE] . NASZE CYTATY .
[ULUBIONE] . KONKURSY . CYTATY . SPOTKANIA .
CWK . KODOWANIE . FAQ . STOPKA

From: "Yola" <azzazzellice@poczta.fm>
Subject: (konkurs) Koty w literaturze (długie)
Date: Tue, 24 Feb 2004 20:07:40 +0100
Message-ID: <c1g7e7$10bt$1@news.atman.pl>

[...]

START!!!

1. (wystarczy autor) 2 pkty
Chart widząc kotkę, że mysz jadła na śniadanie
Wymawiał jej podły gust i polowanie.
Rzekła kotka, wymówką wcale nie zmieszana:
"Wolę ja mysz dla siebie niż sarnę dla pana".

2. 3 pkty (+2 za imię "starej kocicy")
Jedno było pewne: że biały kociak nie miał z tym nic wspólnego, wszystkiego
narobiło czarne kociątko. Bo stara kocica już od kwadransa myła białemu
kociakowi pyszczek (co on w końcu nienajgorzej znosił): więc rozumiecie, że
nie mógł przyłożyć ręki do tej psoty.

3. 2 pkty (+1 za imię kota) [wycięłam "didaskalia" pierwszego pytania, bo
wtedy byłoby to zbyt banalne]
- A gdzież goście? (...)
- Nadejdą, królowo, nadejdą, zaraz nadejdą. Nie będziesz się mogła uskarżać
na ich brak. Słowo daję, wolałbym drwa rąbać niż witać ich tutaj, na tym
podeście.
- Co? Rąbać drwa?! - podchwycił rozmowny kot. - Ja bym wolał być konduktorem
tramwaju, a to doprawdy najpodlejsze zajęcie na świecie!

4. (wystarczy autor) 6 pktów
Ogrodnik z Jardin des Plantes w Paryżu wyhodował specjalnie dwie nowe
odmiany róż. Nazwał je "Fleur-de-Marie" i "Rigolette" na cześć bohaterek
Tajemnic Paryża i błagał autora o łaskawe zezwolenie na chrzciny.
W dzisiejszych, poziomych czasach mój przyjaciel tylko kota nazwał imieniem
Alexis.

5. 4 pkty
Pokój wychodził na małą poprzeczną ulicę, gdzie koty spały w cieniu murów.
Ale co dzień po obiedzie, w godzinach, gdy całe miasto drzemało w upale, na
balkonie z drugiej strony ulicy zjawiał się mały staruszek. Wyprostowany i
srogi w swym ubraniu o wojskowym kroju, z włosami białymi i zaczesanymi
starannie, wołał na koty: "Kici, kici", w sposób powściągliwy i zarazem
łagodny. Koty podnosiły oczy blade ze snu, nie ruszając się jeszcze.
Staruszek darł papier na małe kawałki nad ulicą i zwierzęta, znęcone tym
deszczem białych motyli, zbliżały się na środek jezdni, wyciągając z
wahaniem łapy ku ostatnim skrawkom papieru. Mały staruszek pluł wówczas na
koty z siłą i precyzją. Gdy plwocina osiągała swój cel, śmiał się.

6. 3 pkty [1 za autora, 2 za tytuł] (+1 pkt za wyiksowane tutaj imię kota)
Była to zima pełna wróżb. Nocami komety rozbłyskiwały na mroźnym niebie. Za
dnia nad krainą przepływały chmury ukształtowane w potężne wieloryby i
smoki. We wsi Ostry Grzbiet kotka urodziła dwugłowe kociątko; ponieważ
jednak X - dzięki nieustającym wysiłkom - był męskim przodkiem każdego kota
przynajmniej od trzydziestu pokoleń, zdarzenie to nie było szczególnie
prorocze.
Za to w Głupim Ośle młody kogut zniósł jajo i musiał odpowiedzieć na kilka
bardzo kłopotliwych pytań natury osobistej.

7. 2 pkty
Umrzeć - tego nie robi się kotu.
Bo co ma począć kot
w pustym mieszkaniu.

8. 6 pktów (+2 za imię kota)
[cytat przydługi, ale tak strasznie to lubię...]
- No już, już - odezwała się Pani łagodnie - nie trzeba tak wrzeszczeć.
Żaden kot nie umarł jeszcze z powodu odrobiny octu. Myślałby ktoś, że tutaj
się kota morduje.
"A tak, morduje, właśnie że morduje" - wrzasnąłbym, gdybym mógł, ale zamiast
tego resztą sił zacząłem się znów wydzierać na ścianki miski. Nie wiem, czy
to ostateczna rozpacz dodała mi odwagi lwa, dość że schwyciłem na koniec
pazurami za brzeg miski. Nie obliczyłem jednak dobrze odległości - czy też
każde ryzyko było lepsze od wody z octem - przewinąłem się z rozpędu za
krawędź miski, fiknąłem kozła i chlapnąłem na posadzkę łazienki. Rozległo
się pacnięcie, jakby to nie kot zleciał, ale pacnęła mokra szmata. Do
takiego stanu mnie doprowadziła!
Czysta rozpacz. Woda ściekała ze mnie, jakbym zamienił się w strumyk albo w
wodospad, tyle że w strumieniach nie płynie ocet. Matko moja, jak ja kwaśno
woniałem. Spróbowałem oblizać sobie szyję, ale zaraz sam od siebie
odskoczyłem jak od jakiejś obrzydliwości. Zastanawiałem się, czy zechcę żyć
sam ze sobą na kwaśno i nie byłem pewny, czy to się da zrobić. Pohańbiono
mnie kąpielą, trudno, tyle jeszcze można wytrzymać, ale wypłukać kota w
occie?

9. 3 pkty
- Umówię cię z weterynarzem i złapiecie chociaż jednego kota.
Martusia omal się nie zadławiła.
- Ty kota masz...?
- Trzynaście, ściśle biorąc, ale dwa nie wchodzą w rachubę. Cztery już
załatwione, nie, pięć, więc zostaje osiem, z czego jeden pilny. Nie, źle
mówię, sześć. Chociaż nie wiem, czy nie siedem, bo tak prawdę mówiąc, nie
mogę się ich doliczyć i liczba jest zmienna. Ale tę jedną sztukę trzeba
złapać koniecznie.

10. 5 pktów (3 tytuł, 2 autor)
[hint: DWA słowa-klucze padają w tym fragmencie]
Zacznijmy od wyjaśnienia. To nie my, koty, jesteśmy neurotykami. To nasi
właściciele. I nic dziwnego. Przyłączyłyśmy się do ludzkiej rasy ponad
dziesięć tysięcy lat temu. Stałyśmy się domownikami, a nawet członkami
rodziny. Byłyśmy przy ludziach w potrzebie, a nawet i bez potrzeby. Przez
cały ten czas nasi właściciele starali się, jak mogli, by sprostać
wymaganiom. Jednak nie wytrzymali tego straszliwego napięcia - pojawiła się
u nich neuroza.

11. (wystarczy autor) 4 pkty
Co wieczór, gdy guru zasiadał do odprawiania nabożeństwa, łaził tamtędy kot
należący do aśramu, rozpraszając wiernych. Dlatego guru polecił, by kota
związywać podczas nabożeństwa.
Długo po śmierci guru nadal związywano kota w czasie wieczornego
nabożeństwa, a gdy kot w końcu umarł, sprowadzono do aśramu innego kota, aby
móc go związywać w czasie wieczornego nabożeństwa.
Wieki później uczniowie guru pisali wielce uczone traktaty o istotnej roli
kota w należytym odprawianiu nabożeństwa.

12. (wystarczy autor) 2 pkty
Gus to kot u teatralnych drzwi.
Jego prawdziwe imię, co lepiej wiedzieć, brzmi:
Asparagus. Ale że sprawia trud
Wymawiać je, przyjęto Gus jako na co dzień skrót.
Gus sierść ma zszarganą i chudy jest jak gnat,
Cierpi na drgawki, łapy mu trzęsą się od lat;
(...)
Tak, Wielkim był Aktorem, z Irvingiem samym grał,
Znany był w Music-Hallach, teatr go każdy znał.
Pamięta jak Galeria, pięc razy, może sześć
Kocią muzykę wzniosła na jego tylko cześć.
Lecz najwspanialszą kreacją, największą z jego ról
Był Fajerwerkofidel w "Postrachu Dzikich Pól".

13. 5 pktów
Czwórka czarnych kotów maszeruje w pejzażu. Idą koło młyna z kołem wodnym,
przez mostek, przechodzą koło zdziwionego stada łaciatych krów, mają
przygodę z ptaszkiem, którego chce złapać ostatni kot, ale mu to nie
wychodzi, mijają wiatrak, na którego skrzydłach dwa małe wykonują jakiś
balet.
GŁOS:
   Idzie mama, za nią smyki
   W nowoczesnej takt muzyki.
   Tak do brata mówi brat:
GŁOS KOTKA:
   Jaki jest wspaniały świat!
KOTY (maszerując śpiewają piosenkę):
   Idą koty do roboty
   Każdy kot ma w ręku młot
   Dzisiaj naszła nas ochota
   Żeby dobrze użyć młota
   Kot kot kot, młot młot młot
   Młot młot młot, kot kot kot...
Wreszcie ze śpiewem  dochodzą do kuźni z napisem: "Tu się kuje i ślusuje".

14. 5 pktów (jedną, specyficzną, zasadniczo błędną, odpowiedź co do autora
będę jednak honorować 1 punktem; wyjaśnię przy ogłaszaniu odpowiedzi)
Siedzimy wieczorami
Coś niedobrze się dzieje
Płomień gaśnie ciemnieje
Kopeć oczernił pokój
Pyta żona: - Co ci kochanie?
- Daj mi spokój, a daj mi spokój...
- Ja wiem, czemu smutno mój drogi
My lubimy bardzo czworonogi
Zwierzę najlepszy przyjaciel.
Już na ulicy jestem jednym skokiem
Przemierzam całe miasto szerokie
Wracam z ogromnym kotem pod pachą

Siedzimy wieczorami
Coś niedobrze się dzieje
Kot straszy bursztynowym okiem
Płomień gaśnie ciemnieje
Przeglądamy malarstwo włoskie
Rany boskie jak nudno, rany boskie...

15. 2 pkty
Pan kotek był chory
I leżał w łóżeczku
I przyszedł pan doktor
Jak się masz koteczku?

==============================================
Sprawdź, czy wysyłasz odpowiedź do mnie a nie na grupę!!!
==============================================

Powodzenia
-Yola-



STRONA GŁÓWNA . [PRZECZYTANE] . NASZE CYTATY . [ULUBIONE] . KONKURSY . CYTATY . SPOTKANIA . CWK . KODOWANIE . FAQ . STOPKA
[ hosted by artserwis.pl - praca , - portal twórców ] [ VIRTUS3 DESIGN ]