STRONA GŁÓWNA . [PRZECZYTANE] . NASZE CYTATY .
[ULUBIONE] . KONKURSY . CYTATY . SPOTKANIA .
CWK . KODOWANIE . FAQ . STOPKA

From: "Yola" <azzazzellice@poczta.fm>
Subject: Re: (konkurs) Koty w literaturze (długie)
Date: Tue, 2 Mar 2004 00:04:18 +0100
Message-ID: <c20fhr$18v5$1@news.atman.pl>


Oto odpowiedzi. Pozwalam sobie cytować rozmaite smaczki z otrzymanych maili.
Ochrzaniać za zdradę tajemnicy korespondencji proszę na priv. Za złośliwość
takoż. Ale proszę się nie obrażać!
Każdy uczestnik właśnie powinien otrzymać swoje wyniki. Kto nie dostał,
niech się jak najszybciej po nie zgłosi!
Czas na reklamacje do północy. Dzisiejsze cyferki owych reklamacji jeszcze
nie uwzględniają.
Konkurs okazał się trudny.
16 uczestników (mało, ale optymistyczną rzeczą jest, że tendencja jest
wzrostowa - o ile przy dwóch liczbach można mówić o tendencji).
W sumie uczestnicy zdobyli 23,75% punktów. Najniższy wynik: 4,5 (=7,5%),
najwyższy 28 (=46,67%).
Ranking będzie jutro, bowiem drugie miejsce jest dość blisko pierwszego.

> 1. (wystarczy autor) 2 pkty
> Chart widząc kotkę, że mysz jadła na śniadanie
> Wymawiał jej podły gust i polowanie.
> Rzekła kotka, wymówką wcale nie zmieszana:
> "Wolę ja mysz dla siebie niż sarnę dla pana".

Krasicki, oczywiście. Najłatwiejsze pytanie, z tego co wyszło. Niektórzy
nawet dodawali tytuł (tak, "Chart i kotka"), którego nie wymagałam. Nie
doliczałam za to bonusa.

Poprawnych odpowiedzi 100%

> 2. 3 pkty (+2 za imię "starej kocicy")
> Jedno było pewne: że biały kociak nie miał z tym nic wspólnego,
> wszystkiego narobiło czarne kociątko. Bo stara kocica już od
> kwadransa myła białemu kociakowi pyszczek (co on w końcu nienajgorzej
> znosił): więc rozumiecie, że nie mógł przyłożyć ręki do tej psoty.

* Pamiętam białego kociaka imieniem Filemon. W duecie pętał się też
Bonifacy. Ale stara kocica? Hm.

Reszta albo nie wiedziała, albo odpowiadała poprawnie.
Lewis Carroll, Alicja po drugiej stronie lustra. Starej kocicy było Dina, w
oryginale Dinah.

Poprawnych odpowiedzi: 35%

> 3. 2 pkty (+1 za imię kota) [wycięłam "didaskalia" pierwszego
> pytania, bo wtedy byłoby to zbyt banalne]
> - A gdzież goście? (...)
> - Nadejdą, królowo, nadejdą, zaraz nadejdą. Nie będziesz się mogła
> uskarżać na ich brak. Słowo daję, wolałbym drwa rąbać niż witać ich
> tutaj, na tym podeście.
> - Co? Rąbać drwa?! - podchwycił rozmowny kot. - Ja bym wolał być
> konduktorem tramwaju, a to doprawdy najpodlejsze zajęcie na świecie!

Przysięgam, żem była przekonana, że to będzie najłatwiejsze.
Ku memu zaskoczeniu byli tacy, co nie wiedzieli (choć nieliczni...)

Będę wredna zacytuję...

* Gdybyś tak była uprzejma dać cytaty z Kiplinga czy Bułhakowa (...)

Cóż... jakby Ci to delikatnie........

* Michaił Bułhakow, "Mistrz i Małgorzata", w tym miejscu akurat Małgorzata
bez Mistrza, za to z Korowiowem i Behemotem.

Yup. Swoją drogą aż bolały odpowiedzi "Mistrz i Małgorzata, Behemot". Ja
sobie zdaję sprawę, że w tym momencie ten Bułhakow jest tak oczywisty, że aż
wspomiać wstydliwie, ale... Nie wytrzymywałam i odpisywałam: "Jeśli nie
zaznaczono inaczej wymagany format odpowiedzi to autor i tytuł. Proszę,
przejrzyj to, co wysłałeś/aś". Kto dostał ten wie :-) (Dla tych co nie
dostali, informacja, że nie sugerowałam miejsca, gdzie nie dopisano)

Poprawnych odpowiedzi: 85,41%

> 4. (wystarczy autor) 6 pktów
> Ogrodnik z Jardin des Plantes w Paryżu wyhodował specjalnie dwie nowe
> odmiany róż. Nazwał je "Fleur-de-Marie" i "Rigolette" na cześć
> bohaterek Tajemnic Paryża i błagał autora o łaskawe zezwolenie na
> chrzciny.
> W dzisiejszych, poziomych czasach mój przyjaciel tylko kota nazwał
> imieniem Alexis.

Trudne było, ale się dało.

*Znając Twoje preferencje czytelnicze i widząc paryską lokalizację,
zaryzykuję i strzelę: K Rutkowski.

(wzruszyłam się, swoją drogą...)

* Pojęcia nie mam, ale może to ten "Twój" Rutkowski :-)?

Mój jak mój, ale fakt, że Rutkowski. Paryskie pasaże, w książce był
pierwszy, "poziome czasy" weszły mi do słownika na śmierć i życie.

Inne odpowiedzi:

* Connie Willis - nie liczac psa.
* Hm.
* nic kompletnie :-( [...] P.S. Czytam właśnie te pasaże Rutkowskiego...
:-)

Poprawnych odpowiedzi sztuk 2, czyli: 12,5%

> 5. 4 pkty
> Pokój wychodził na małą poprzeczną ulicę, gdzie koty spały w cieniu
> murów.
(cut)

To nie miało być bardzo trudne. Zwłaszcza, że pozycja powtórzyła się z
konkursu o gryzoniach.

* Marquez?
* Nie wiem czemu kojarzy mi się ETA Hoffmann.
* Madame! Libery!
* Gerald Durell (?)
* To mi wygląda na Marqueza. Pojęcia nie mam dlaczego ale tak mi wygląda.

Więc Marquez po raz drugi. Nietety, nie.
Dżuma, proszę państwa. Dżuma. Niejakiego Camusa.

Poprawnych odpowiedzi, o zgrozo, 0%

> 6. 3 pkty [1 za autora, 2 za tytuł] (+1 pkt za wyiksowane tutaj imię
> kota) Była to zima pełna wróżb. Nocami komety rozbłyskiwały na
> mroźnym niebie. Za dnia nad krainą przepływały chmury ukształtowane w
> potężne wieloryby i smoki. We wsi Ostry Grzbiet kotka urodziła
> dwugłowe kociątko; ponieważ jednak X - dzięki nieustającym wysiłkom -
> był męskim przodkiem każdego kota przynajmniej od trzydziestu
> pokoleń, zdarzenie to nie było szczególnie prorocze.
> Za to w Głupim Ośle młody kogut zniósł jajo i musiał odpowiedzieć na
> kilka bardzo kłopotliwych pytań natury osobistej.

* Tego też nie znam, a brzmi zachęcająco. Jak mogło mi umknąć?! Polecałaś na
grupie? Pewnie nie.

Ja chyba faktycznie nie. Ale inni owszem - po wielokroć.

Myślałam, że wsie mogą się nazywać Ostry Grzbiet i Głupi Osioł tylko w
jednym miejscu we wszechświecie.

I nie, nie u Mrożka, nie u Tomaszewskiej, nie na Sapkowskim Śląsku i nie w
"młodej polskiej fantasy" (fantasy - tak, polska - nie, młoda - zależy jak
zdefiniować młodość, ale według powszechnych norm - raczej nie).

Że są to wsie w Ramtopach na pewnym Dysku wiedziała większość. Czyli -
większość zidentyfikowała autora Terry'ego Pratchetta. Sporo osób pamiętało
też, że kotu było Greebo. Gorzej (zgodnie z przewidywaniami) było z
identyfikacją części cyklu.

* Trzeba strzelać w coś z wiedźmami, może "Panowie i damy"?
* "Trzy wiedźmy"? Hm... "Panowie i damy"? Hm... "Maskarada"? Hm... Strzelę,
że "Panowie i damy".

Po raz drugi... ale - nie.

* Przyjmijmy, że "Trzy wiedźmy".

Zaiste.

Poprawnych odpowiedzi: 21,88%

> 7. 2 pkty
> Umrzeć - tego nie robi się kotu.
> Bo co ma począć kot
> w pustym mieszkaniu.

Nietrudne, jakkolwiek wymaganie tytułu zaniżyło wyniki.
Noblistka Szymborska, a co do tytułu...

* Jakaś "Elegia..." chodzi mi po głowie.

Niestety nie.

* tytułu wiersza nie pamiętam, o ile nie jest to właśnie tenże pierwszy
wers.

Nie jest. Wręcz odwrotnie bowiem _końcówka_ podanego cytatu.
"Kot w pustym mieszkaniu"

Poprawnych odpowiedzi: 53,13%

> 8. 6 pktów (+2 za imię kota)
> [cytat przydługi, ale tak strasznie to lubię...]
> - No już, już - odezwała się Pani łagodnie - nie trzeba tak
> wrzeszczeć. Żaden kot nie umarł jeszcze z powodu odrobiny octu.
> Myślałby ktoś, że tutaj się kota morduje.
(tym razem cut)

Trudne było i trudne miało być, ale tytuł pojawił się nie tak dawno na
grupie. Bardzo się wtedy zdziwiłam, że ktoś to jeszcze czytał.

* I teraz szlag mnie trafia, bo to znam. No znam jak boniedydy. I wiem
nawet, że po tym occie był potem śliczny i puszysty. I może sobie przypomnę.
A może nie.

Był śliczny i puszysty, zaiste, aż się sam sobą zdziwił.

* Barbara Nawrocka-Dońska, Historia życia czarnego kota
* Czarny kot miał na imię Aleksander, zwany czasem Kotopsem
(odpowiedź druga tej samej osoby, z uzupełnienia)

Poprawna odpowiedź jedna, czyli 6,25%

> 9. 3 pkty
> - Umówię cię z weterynarzem i złapiecie chociaż jednego kota.
> Martusia omal się nie zadławiła.
> - Ty kota masz...?
(cut)

Joanna Chmielewska. Ale nie "Trudny trup" tylko "Babski motyw". Inne
sugestie nie padały o dziwo.

Poprawnych odpowiedzi 28,13% (bardzo dużo "nie wiem")

> 10. 5 pktów (3 tytuł, 2 autor)
> [hint: DWA słowa-klucze padają w tym fragmencie]
> Zacznijmy od wyjaśnienia. To nie my, koty, jesteśmy neurotykami. To
> nasi właściciele.
(cut)

O, nawet w tym.

"Jak żyć z WŁAŚCICIELEM NEUROTYCZNEGO kota."
Kota nie uznałam za słowo klucz, bo to raczej wytrych. Całego konkursu.
Zastanawiałam się, czy nie dać punktu za "Jak żyć z neurotycznym kotem", ale
w końcu postanowiłam, że nie. Nie po to podpowiadałam.
Autor S. Baker.

* Jak neurotycy to na pewno P. K. Dick ;)

Jak widać nie tylko :-)

Poprawnych odpowiedzi: 16,25%

> 11. (wystarczy autor) 4 pkty
> Co wieczór, gdy guru zasiadał do odprawiania nabożeństwa, łaził
> tamtędy kot należący do aśramu, rozpraszając wiernych. Dlatego guru
> polecił, by kota związywać podczas nabożeństwa.

* Coelho, w "Zwierciadle" bylo niedawno, to wiem :-)

Erm? Doprawdy? No to pan Coelho jest bezczelnawy...

* Taa tu by mi pasowalo Wahadlo Foucaulta Umberto Eco, ale to na pewno nie
jest Wahadlo. Bo poza tym ze scena pasuje idealnie to jej tam nie bylo.

Odpowiedź zasadniczo poprawna... Czyli nie da się ukryć, że w Wahadle tego
nie było. Ale nie o taką chodziło.

* Jak napiszę S. Rushdie bardzo będziesz ROTFLować? ;)

Nie, bo nie znam :-) Więc nie wiem, na ile to zabawne :-)

* niech bedzie jednak Sapkowski. Skoro chcesz tylko autora to zapewne jest
to jakis cykl, w ktorym trudno by bylo okreslic z jakiej to konkretnie
czesci, wiec niech juz bedzie AS.

Co do cyklów, to jak widać z Pratchetta moje sadystyczne skłonności nie
przeszkadzają żądać określenia części. Chciałam tylko autora, bo tytuł tu
dość nieistotny. Podobnie jak w przypadku Krasickiego.

* O, jak rany! Pierwsze skojarzenie - Hermann Hesse, "Siddartha". Drugie
skojarzenie - Salman Rushdie, "Szatańskie wersety". Trzecie skojarzenie -
Rudyard Kipling, "Kim". Ale to wszystko nie to!...

Jedna z ostatnich nadesłanych odpowiedzi, w końcu przyniosła rozwiązanie:

* Anthony de Mello

I to jest poprawna odpowiedź. Tytuł nosiło toto "Kot pewnego guru", tekst
pochodzi ze zbiorku "Śpiew ptaka", który gorąco polecam.

Poprawna odpowiedź jedna, czyli: 6,25%

> 12. (wystarczy autor) 2 pkty
> Gus to kot u teatralnych drzwi.

* Jak nie Elliot, to nie wiem :)

Ja też :-)

Inne odpowiedzi:
* Musierowicz?
Webera nie uznawałam.

I poza konkursem:
* "Kot teatralny", tłumaczenie Andrzeja Nowickiego.
I owszem, z Księgi Nonsensu przepisałam.

Poprawnych odpowiedzi: 37,5%

> 13. 5 pktów
> Czwórka czarnych kotów maszeruje w pejzażu.
(cut)

* Miau.
* Ta kocia piosenka jest mi znana. Ale też nie wiem skąd. Kici, kici... :(
* Skądś to znam, tylko skąd :-)? Witkacy? Szewcy?
* Wanda Chotomska?

Darujcie upchnięcie prywatnego świra (podobnie jak z Rutkowskim)
Koty budujące maszyny latające - Wiesław Dymny.
Według scenariusza Dymnego powstał w roku 1976 w Studio Filmów Animowanych w
Krakowie film w  reżyserii Krzysztofa Raynocha. Nie widziałam, a żałuję.

Poprawnych odpowiedzi: sztuk 0, procent 0.

> 14. 5 pktów (jedną, specyficzną, zasadniczo błędną, odpowiedź co do
> autora będę jednak honorować 1 punktem; wyjaśnię przy ogłaszaniu
> odpowiedzi)
> Siedzimy wieczorami
> Coś niedobrze się dzieje

Andrzej Bursa. "Nasze ognisko"
Latami śpiewał to Leszek Długosz, mi się wdrukowało, że to jego. Za taką
znajomość twóczości Piwnicznej nie miałabym serca nie dać choć punktu. Ale
nie było komu. Odpowiedzi dzieliły się bowiem na a) poprawne, b) Gałczyński
i c) wszelkie odmiany "nie wiem".

Gałczyński? Może mógłby, ale nie.

Poprawnych odpowiedzi 15,63%

> 15. 2 pkty
> Pan kotek był chory
> I leżał w łóżeczku
> I przyszedł pan doktor
> Jak się masz koteczku?

* Tytuł to chyba "Chory Kotek" a autor to CHYBA Tuwim.
* Jan Brzechwa. Brzechwa dzieciom.
* Tuwim, Brzechwa, Tuwim, Brzechwa, Tuwim, Brzechwa... Ci dwaj mi się
zawsze plączą równolegle. Niech będzie Jan Brzechwa.

Ani jeden, ani drugi.

* Poczciwy S. Jachowicz. Tu mała zagwozdka, bo ten wierszyk w wydaniach dla
maluchów najczęściej znany jest jako "Pan kotek był chory", ale mam też
zbiór rymowanek Jachowicza i tam jest "Chory kotek". Który tytuł premiujesz
punktem?

Zasadniczo wszystkie. Bo wydawcy namieszali :(

Poprawnych odpowiedzi: 59,38

Uffff. Na skargi i bluzgi czekam do północy. Potem wywieszam wyniki.
pozdr.
-Yola-

STRONA GŁÓWNA . [PRZECZYTANE] . NASZE CYTATY . [ULUBIONE] . KONKURSY . CYTATY . SPOTKANIA . CWK . KODOWANIE . FAQ . STOPKA
[ hosted by artserwis.pl - praca , - portal twórców ] [ VIRTUS3 DESIGN ]