From: Tomasz Radko <trad@interia.pl>
Subject: [Konkurs] - odpowiedzi
Date: Fri, 21 May 2004 13:34:55 +0200
Message-ID: <c8kpcu$fbq$1@shodan.interia.pl>
"Ach, co za świństwa, co za świństwa, no, no, no."
Ostatecznie znalazło się na prk jedenaście odwaznych,
bezpruderyjnych osób, które zdecydowały się ujawnić całemu światu
swoją biegłość w rozpoznawaniu scen erotycznych w literaturze.
Walka była zacięta. Między pierwszym a trzecim miejscem (w
klasyfikacji nieoficjalnej) jest zaledwie jeden ponkcik różnicy. Ale
zanim przejdziemy do wyników, pora na rewanż, za te wszystkie
obelgi, którymi zostałem obrzucony w preambułach waszych odpowiedzi.
Jak zobaczycie fragmenty _naprawdę_ pochodziły jeżeli nawet nie z
arcydziel, to z książek dobrych, albo w najgorszym razie swojego
czasu bardzo modnych. Nie było więc tak często w odpowiedzi
Ciborowskiego wspominanych Skiroławek Nienackiego. Problemy z
odpowiedziami na pytania 3, 6 i 7 dowodnie pokazują, jak szybko
zmieniają się czytelnicze gusta.
1.
Giuseppe Tomasi di Lampedusa, "Lampart"
Książę - don Fabrizio Corbera, książę Salina czyli Burt Lancaster ;)
Szczerze pisząc chciałem zacząć od erotyki w stylu retro. Polecam
tez, kilka stron wcześniej, opis wizyty księcia u kochanki. Tak
kiedys pisano sceny erotyczne. Hej, to se ne vrati. Pięc odpowiedzi,
cztery poprawne.
2.
Zobaczcie, proszę, w jaki sposób należy udawac niewinna leliję,
która "takich świństw nie czyta", a przy okazji zaliczyc maxa:
"Nie czytałam, ale czyżby de Sade? Czyżby w takim razie Justyna? I
czyżby jakiś klasztor?".
Dokładnościowo. Donacjusz Alfons Franciszek markiz de Sade, "Niedole
cnoty". Nie pytałem o tytul, żeby nie zagłębiać się w różnice między
poszczególnymi redakcjami historii Justyny. Trafiło sześcioro na
siedmioro próbujących, niektórzy tylko w autora. Tylko jedna osoba
odgadła miejsce akcji.
Jeden strzał w Boccaccia i Dekameron, ale to zupełnie inny nastrój.
3.
"Henry Miller."
Nie.
"Nedznicy?"
Nie.
"Gabriel Garcia Marquez, "Sto lat samotności"."
Tak.
Pięć prób, tylko dwie celne. A książka z górnej półki. \Żadna tam,
prosze pana, pornografia.
4. "Bogusław Radziwiłł do Oleńki. Do panny Aleksandry Billewiczówny,
znaczy."
Osiem na dziewięć. Najbardziej dosłowna scena erotyczna w całej
twórczości Siekiewicza ;)
5.
"To chyba też rodzima twórczość, ale czyja? Brzmi jak pastisz, ale
nie jest to pewnie M. Samozwaniec i "Na ustach grzechu"? Nie, ona
inaczej pisała. A jeśli to pisane serio, to może coś M. Rodziewiczówny?"
Sic transit gloria mundi. Pastisz. Samozwaniec. Rodziewiczówna. Ech...
"Popioly, Zeromski, Rafal, Baska - glowy nie dam, ale to ten styl"
I słusznie, bo Żeromski był co prawda mniejszością seksualną, ale
zoofilii w swoich powieściach nie propagował.
"Chwała Baśce, co jak strzała coś tam.
Żeromski. Helena i Rafał."
Yup, fragment "Popiołów". Akurat z Żeromskiego możnaby wybrać co
innego, ale Popioły były pod ręką, no i powinny być bardziej znane
niz np. Dzieje grzechu. Pięć z sześciu dobrze.
6.
"Charles Bukowski."
"John Grisham."
"Manuela Gretkowska??"
"Ph. K. Dick?"
Kilka osób z uporem maniaka próbowało doszukiwac się Millera,
Bukowskiego i Gretkowskiej ;) A ja, złośliwie, nie uwzględniłem ich
twórczości.
Trudne było. Jedyne pytanie, do odpowiedzi którego nikt nawet się
nie zbliżył.
Joseph Heller, "Coś się stało". Tylko trzy próby, wszystkie źle.
7.
"To nie "Ulisses", bo tam nie ma monologu narratora. Skąd zresztą w
Dublinie przed wojną różowy piesek chihuahua (fuj!)
Charles Bukowski? Henry Miller? Thomas Pynchon? Salman Rushdie? Mogę
wymienić jeszcze parę nazwisk, ale co z tego...
Ale Bóg i Ojczyzna? I to końcowe "amen, amen, chyba żeby"?
Skąd ja to znam?!"
"Strzał w ciemno czyli w Manuelę Gretkowską."
"M. Kundera i "Nieznośna lekkość bytu""
Kundera pewnie dlatego, że bohater też dwie babki obracał. Ale
zupełnie inna muzyka tekstu, styl, styl inny! Moje najszczersze
gratulacje dla Ani L., która tej akurat ksiązki nie czytała (albo
zapomniała), ale autora odgadła bezbłędnie:
"Julio Cortazar "62. Model do składania""
Cortazar, i owszem, ale "Książka dla Manuela". Autor swojego czasu
bardzo modny, obecnie zapominany, i chyba słusznie. Acz cytowana
powieść bardzo ładnie pokazuje na źródła ideowe obecnych
alterglobalistów. Tym niemniej styl niepodrabialny i bardzo łatwy,
IMO, do rozpoznania. Czyli nikt juz Cortazara nie czyta.
Uzupełniając odpowiedź, kobiety narratora to Francine z Francji i,
werble proszę, Ludmiła z Polski. Pięć prób, jedna celna.
8.
"A to wiem, bo już raz w konkursie było. Powtarzasz się 8-)"
Widocznie mam jakąs niezdrową fiksację na punkcie ciupciania krolowej ;)
Roland Topor, "Ciupciać królową".
Ze zbioru "Cztery róże dla Lucienne". Jeżeli ktoś czytał, to nie ma
prawa zapomnieć. Jeżeli nie czytał, to nie ma prawa zgadnąć. O
dziwo, sześć poprawnych odpwoeidzi na siedem prób.
9.
"Władysław Reymont, "Chłopi"."
A była tam jakaś Pelagia???
"Parnicki, "Aecjusz ostatni Rzymianin". Ale, do licha, nie pamiętam,
jak się nazywał poprzedni mąż Pelagii."
Bonifacjusz. Najrzadziej trafiane pytanie, tylko dwie próby, ale aż
jedna skuteczna.
10.
"O, to też łatwe. Ostatnie słowa są nie do zapomnienia..."
Czyżby?
"To wygląda na ,,Pieśń nad pieśniami'' króla Salomona. Czyj to
przekład, bo ładny i bez tych wszystkich ,,azaliż'' i ,,zaprawdę''."
Blisko, blisko, bo autor parafrazował Pieśń nad pieśniami.
"Z Melku."
Czyli Hubert Eco i "Imię róży". Pięc na dziewięć.
11.
Philip Roth ,,Kompleks Portnoya''.
Yup. Cztery na cztery.
12.
"Ksiega tysiaca i jednej nocy", konkretnego tytulu opowiadania Ci
nie podam ;) Bohaterka miala jakies koszmarne imie (Zillmeah? nie,
to chyba u Sapka bylo. Zammured?) szlag by Cie ;))) choc przyznaje,
w "Basniach" jest wiecej pokreconych imion, mogles wybrac gorsze
;))) Bohaterka byla dla Alego niewolnica, zdaje sie, ale w
opisywanym momencie byla przebrana za mezczyzne i grala krola
pewnego sympatycznego miasta, dzieki jakze cudownym umiejetnosciom
czytania z piasku ;)))"
A na imię jej było Zumurrud. Akurat tę opowieśc wybrałem częściowo
dlatego, że zajmuje poczesne miejsce w ekranizacji Baśni
Passoliniego. Zwiększało to szanse na poprawną odpowiedź. Osiem na
osiem, acz imienia Zumurrud nie pamiętał nikt.
Myślałem, że Cortazar i Marquez będą łatwiejsi do odgadnięcia, i że
ktoś wymyśli Hellera. Zgodnie z oczekiwaniami najłatwiejsze były
pytania z Sienkiewicza i 1001 nocy. Bardzo ładnie odgadywano markiza
de Sade.
[...]
pzdr
TRad
|