STRONA GŁÓWNA . [PRZECZYTANE] . NASZE CYTATY .
[ULUBIONE] . KONKURSY . CYTATY . SPOTKANIA .
CWK . KODOWANIE . FAQ . STOPKA

From: Tomasz Brzeziński <sigurd@poczta.onet.pl>
Subject: [konkurs] Konkurs poetycki prawie monotematyczny - odpowiedzi
Date: Sun, 5 Sep 2004 23:27:14 +0200
Message-ID: <chg0ig$e1c$1@news.onet.pl>

Cóż... konkurs nie był bardzo popularny, za to wyniki tych, którzy
zdecydowali się wziąć udzial, robiły wrażenie. Nie zdawalem sobie sprawy z
tego, że Kaczmarski jest aż tak znany - jakbym wiedział, to bym powybierał
rzadziej spotykane teksty... Za to pierwsza część - trudna. Nie lubimy
poezji? Czy niekompatybilny z moim gust?

> ====
> Na rozgrzewkę:
> I. Narodziny. Kto jest autorem? (1 pkt)
>
> 1.
> Tylko rób tak żeby nie było dziecka
> tylko rób tak żeby nie było dziecka
> To nieistniejące niemowlę
> jest oczkiem w głowie naszej miłości

Bursa, "Miłość". A wiersz jest ogólnie mówiąc o antykoncepcji i aborcji.
Trzecia część tryptyku "Wiara, Nadzieja, Miłość"
Bursa jest jednym z moich ulubionych poetów, to jego ironiczne i celne
spojrzenie przemawia do mnie...

>
> ====
> II. Śmierć. Czasami to były ostatnie wiersze pisane przed śmiercią,
czasami
> nie... Kto jest autorem (1 pkt)?
>
> 2.
> Umieram
> za winy moje i niewinność moją
> za brak, który czuję każdą cząstką ciała
> i każdą cząstką duszy

To oczywiście Stachura, ostatni napisany przed popełnieniem samobójstwa
wiersz - "Do pozostałych". A w zasadzie napisany w trakcie popełniania
samobójstwa - nieskończony.

> 3.
> Żegnaj, bez uścisku dłoni i bez słowa
> Nie martw się. Cień smutku z czoła przegoń.
> W życiu ludzkim śmierć - to rzecz nienowa,
> a i życie samo - nic nowego

To z kolei druga zwrotka ostatniego oktostychu Jesienina. A Jesienin to juz
mój najnaj. Dla niego, Dostojewskiego, Bułyczowa i Wysockiego nauczyłem się
języka rosyjskiego ;-)

>
> 4.
> Musi być ktoś, kogo nie znam, ale kto zawładnął
> Mną: moim życiem, śmiercią: tą kartką

Wojaczek. Ten dwuwiersz w zasadzie chyba nie ma tytułu, choć czasem figuruje
jako "Musi być ktoś". Wojaczek to z kolei dla mnie taki poeta, którego nie
zawsze i nie we wszystkim rozumiem. Fascynuje mnie, ale czasem wymyka mi się
jego estetyka...

>
> 5.
> Na polnej drodze leży martwy żuk.
> Trzy pary nóżek złożył na brzuchu starannie.
> Zamiast bezładu smierci - schludność i porządek.
> Groza tego widoku jest umiarkowana,
> zakres ściśle lokalny od perzu do mięty.
> Smutek się nie udziela.
> Niebo jest błękitne.

Oczywiście Szymborska. Wydawało mi się, że styl jest z daleka
rozpoznawalny...

>
> 6.
> kiedy umarłem już na amen
> cicho do żony rzekłem:
> bardzo przepraszam cię kochana
> lecz wyjdę na chwileczkę

No, pozwoliłem sobie powtórzyć Bursę. Ale to trochę inny Bursa - tamten
wgryza sie w czytelnika zgrzytem dysonansu, ten - jest mięciutki, leciutki i
miły dla ucha.

> a/ literaci
> 7.
> ...niemieckie imię
> Nazwisko polskiej szlachty,
> Żyd, komunista, bywał w Rzymie,
> Paryskie miał kontakty.
> W Moskwie sądzony za szpiegostwo,
> Skazany i zesłany.
> Zginął gdzieś po drodze. Odtąd
> Los jego jest nieznany...

To powinno być do odgadnięcia bez problemów... Bruno Jasieński...

> 8.
> Stoję pod pręgierzem, zdjęto mi perukę
> I grube ubranie chroniące przed chłodem.
> Drżę z zimna i złości - zaczynam naukę
> Początkujący - twarzą w twarz z narodem.
> (...)
> Stoję pod pręgierzem, a wokół przystają
> Karły o sercach z wyschniętego gnoju
> I włochate stwory człekokształtną zgrają
> Warczą na mnie w drodze z chlewa do uboju.

A to trudne, choć chyba można zgadnąć nawet nie znając tekstu. Jonathan
Swift, ten od Gulliwera.


> 9.
> Zaświat to przecież - Kresy naszych marzeń
> - Rajów utraconych w dzieciństwie rubieże
> Gdzie z kapeluszem w ręku mówią Twarze
> - Miło znów Pana ujrzeć Panie Kazimierzu!
> Gdzie uroczyście trwa najświętsza z gal
> W ostatnim skoku w nieskończoną dal...

no, jaki Kazimierz? "skok w dal" - myślałem, że to bardzo czytelna
podpowiedź. Kto z polskich poetów dostał medal olimpijski za wiersze
sportowe? Wierzyński oczywiście (w Amsterdamie, 1928).

> 10.
> Piękno jest na to, żeby zachwycało
> Nie znam piękniejszej nad piękno ojczyzny
> W której - minąwszy przeznaczeń mielizny
> Warto zanurzyć obolałe ciało
> Pychy się wyzbyć

No, przecież ten rytm jest tak charakterystyczny, a i frazy prosto od
Norwida...

>
> 11.
> Nie pożywa, jak chciałby, nawet człek poczciwy:
> Nie poziera na krówki swoje ni gąsięta,
> Nierad słonku, że świeci, miesiącowi krzywy,
> Ledwie czoło wygładzi w Betlejemskie święta.
> Gorzko miód mu smakuje, gorzko słowa w uściech,
> Nie pośpiewa przy lutniej, chyba gorzkie żale,
> Ni mu szukać się zachce radości w rozpuście,
> Żonka milczy i drobiazg nie świergoli wcale.

Człek poczciwy... Oczywiście Rej.

>
> 12.
> Idę wzdłuż Newy wolnym krokiem
> W godzinę gwałtu i grabieży
> Smakując myśli bliskie mordu
> W które nie sposób mi uwierzyć
> I idąc śledzę okiem szpicla
> Człekopodobne bryły lodu
> I ich oddechów sine pary
> (To dymią dusz ich paleniska
> Zbrodnią dla której nie ma kary)

Zbrodnia dla której nie ma kary... Dostojewski.

>
> 13.
> Kowale trudu i obłudy,
> Złotnicy zła, szlifierze zysku
> Myśl nazywają córką nudy
> Choć są więźniami swych pomysłów,
> Wycisną wszystko z ziemskiej grudy -
> Przewrotne, chciwe krasnoludy.

Tolkien, proszę państwa. A jakby ktoś miał to w wykonaniu Kaczmarskiego, ew.
wiedział, gdzie to można dorwać, to ja będę wdzięczny.

>
> 14.
> Skąd rany na twarzy, jakby pisał czołem
> Schylonym po śmierci nad odległym stołem?
> Skąd ślady na ciele po pobiciu sine,
> Jakby miał się bronić przed swym własnym czynem?
> Ktoś musiał mu pomóc w przejściu w nieśmiertelność
> W zamian za nieobecność w tym, czym jest codzienność..
> lecz znajoma Rosjanka macha na to ręką:
> Zbrodnia dla niej - zwykłością, samobójstwo - męką.
> Dać się zabić to klęska, słabość i pokora,
> W samobójstwie poety - czyn i metafora!

"Więc szepcze - gałubczik, tyś moim Sergiuszkiem...
I wisi Jesienin. Wisi nad jej łóżkiem."


>
> 15.
> Krzyczy Marsjasz i Hamlet
>     połyka powietrza ostrze
> Fortynbras i Apollo
>     z krwi każą spłukać podłogę

Nie, nie Szekspir. O ile mi wiadomo, nigdzie u Szekspira Marsjasza i Apolla
nie było.
Zbigniew Herbert, i wiersze "Tren Fortynbrasa" i "Apollo i Marsjasz"

> 16.
> Pamiętajcie wy o mnie co sił! Co sił!
> Choć przemknąłem przed wami jak cień!
> Palcie w łaźni aż kamień się zmieni w pył -
> Przecież wrócę, gdy zacznie się dzień!

Tu był pewien wyjątek - ciężko byłoby chyba to zgadnąć osobie, która tej
piosenki nie słyszała. Ale z kolei ta piosenka jest tak znana, że nie
chciałem dawać bardziej charakterystycznego tematu.
"Epitafium dla Włodzimierza Wysockiego"

> 17.
> Tym galeonem barykady
> Planetę ognia opływamy
> Nic nie widzący, niewidoczni -
> Przejrzyste cienie dni.
> W popiołu plusz się zapadamy,
> W który zmieniły się pokłady,
> Niebo się coraz wyżej złoci,
> Okręt nabiera krwi.

No, to też wydawało mi się dość łatwe, ale może dlatego, że ja lubię
Baczyńskiego...

>
> ===
> b/ malarze:
>
> 18.
> Widzę kształt rzeczy w ich sensie istotnym
> I to mnie czyni wielkim oraz jednokrotnym
> W odróżnieniu od was którzy Państwo wybaczą
> Jesteście wierszem idioty odbitym na powielaczu

Mógłby też być w poprzedniej kategorii... Witkacy. I też wydaje mi się, że
do rozpoznania.

>
> 19.
> A ja dosiadam świni! I diabłów sto mnie goni!
> Wy, sobą zajęci, odwróćcie się byście widzieli!
> Tu chlusta wino w gębę moją z dzbana w małpiej dłoni,
> Na pierś owłosioną leci z brody i pełnej gardzieli!
> Tu ruda ladacznica ropuchę ma na sromie
> Po sznurkach rozporka gramoli się ręka lubieżna;
> Pod garnkiem mego brzucha rozpala dziki płomień,
> Więc śmieję się głośno i z trzosu odliczam należność!

Kto zna malarstwo Hieronima Boscha (van Aekena, jak kto woli), nie powinien
mieć kłopotów...

>
> 20.
> Cieknie siła, upór, pycha,
> Strach i miłość na poduchy;
> Ze starości Głuchy zdycha,
> Osiemdziesiąt lat żył Głuchy.
> Nagiej Mai pierś dziewczęca,
> Księżnej Alby władczość warg;
> Słońce się nad sierrą znęca,
> Błyskiem broczy byczy kark.

No, podpowiedzi masa... Goya.

>
> 21.
> Z tej ziemi, co żywym nie skąpi pogardy
> Najlepsza jest glina do formy na dzwony.
> W ich dźwięku z tej ziemi ucieram dziś farby
> Do mojej ikony.
> Na suchej deszczułce
> Jest miejsce na świat i na Stwórcę.

Parę osób strzelało w Rublowa, pisząc, że to jedyny znany im autor ikon. I
dobrze strzelali ;-)

>
>
> ===
> c/ Postaci historyczne:
> 22. (uznam tez zidentyfikowanie wydarzenia)
> Idą na Londyn! Idą purytanie!
> Siłą ich czystość czyli lęk przed grzechem.
> Lęk rodzi wściekłość, a wściekłość - powstanie;
> Idą pokonać chrześcijan - chrześcijanie.
> Mgłą dysząc zamiast oddechem.

No, tu trzeba choć trochę znać historię, i jest łatwe. Rewolucja Cromwella.

>
> 23.
> W zamku Wartburg, na stromym urwisku
> (Te niemieckie przepaście i szczyty)
> Wbrew mej woli, a gwoli ucisku
> Wyniesiony pod boskie błękity
> Pismo święte z wszechwładnej łaciny
> Na swój własny język przekładam
> Ożywają po wiekach
> Dawne cuda i czyny,
> Matką Ewa znów, Ojcem znów - Adam.

Martin Luter oczywiście.

>
> 24.
> Dziś bal na zamku królowej Bony
> Wytruto myszy zwieszono lampiony
> I opłacono śpiewaków
> Czuję jak blednie moja twarz błazeńska
> Właśniem przeczytał o stracie Smoleńska
> Ale gdzie Smoleńsk gdzie Kraków

Słowem-kluczem było "błazeńska". Stańczyk.

>
> 25.
> Niejaki <...>, zresztą poseł z Nowogrodu,
> Co w jakiś sposób jego krok tłumaczy mi,
> Z szaleństwem w oczach wszerz wyciągnął się na progu
> I nie chciał puścić posłów w uchylone drzwi.

oczywiście Rejtan. Łatwiej się chyba nie dało.

>
> 26.
> - Nie dostaniesz się w pokorze
> Na królewskie przedpokoje,
> Stanie w ogniu Zaporoże,
> Pójdzie w dym dziedzictwo twoje!
> - Przed dziedzictwem chcę ojczyzny,
> Przed ojczyzną chcę zbawienia.
> Niech za chrystusowe blizny
> Idą w ogień pokolenia!
> Lat dwadzieścia duch w nim drzemał
> Aż go rzymski Krzyż oświecił...

"Kniaź Jarema", czyli Jeremi Wiśniowiecki.

>
> ===
> d/ postaci literackie:
>
> 27.
> Widzieliśmy łupów naszych właściciela
> Cały w strupach i wrzodach trwał w pogorzelisku
> Tuż przed naszym najazdem stracił wszystkie dzieci
> W gruzach domu przez piorun zburzonego w nocy
> Nie znał chyba ten człowiek łaski swego Boga
> Lecz wielbił Go nadal choć nieludzkim głosem
> Staliśmy milcząc dobić ktoś go chciał z litości
> Ale stracił śmiałość wobec takiej wiary

no, literacka postać ;-)
Hiob. Po prostu Hiob.

>
> 28.
> A Litwin chwiał się, do belek przybity
> Święty Sebastian strzałami przeszyty

Litwin, przybity, podziurawiony strzałami...
Podbipięta oczywiście.

>
> 29.
> Kiedyś drewnianym pudłem duszy
> potrząśnie Krzysztof, jak skrzypcami.
> Może się nawet trochę wzruszy,
> lecz raczej wzruszy - ramionami.
> Bo, chociaż baśń ożywią smyczki,
> To tylko raz się gra w patyczki.

Trrrrrrudne. "gra w patyczki" może być podpowiedzią. Jak ktoś odpowiedział
albo "Kubuś Puchatek", albo "Krzyś", albo "Christopher Milne" - dostawał
punkt.

>
> 30.
> W pas się kłaniają ministrowie
> U stóp byłego fordansera;
> Wyrokiem jest - cokolwiek powie,
> Nikim jest - kogo sponiewiera.

Kariera Nikodema Dyzmy. Trzeba było skojarzyć ;-)

>
> 31.
> Na zyski apetyty rosną,
> Z pomysłów nie wychodzi żaden:
> Zyskowna spółka handlu z Rosją
> Wzięta za narodową zdradę.
> Artyście z Włoch o głosie zdartym
> Salon pod nogi zachwyt ściele

...Rzeckiemu śni się Bonaparte,
Wokulski kocha Izabelę.

>
> 32.
> Pije, lecz mowy nie odzyskał,
> Jeszcze nie pojął, że ocalał.
> Dłoń, która kubek wina ściska -
> Jakby ściskała łeb bretnala
> Stopy pod stołem plącze w tańcu
> Szaleńca, co o drogę pyta:
> Każda z nich stopą jest - skazańca,
> A wolna! Żywa! Nieprzebita!

Barabasz oczywiście.


>
> 33.
> Wilcze zęby, oczy siwe,
> Groźnie garść obuszkiem furczy,
> Gniew w zawody z wichru zrywem,
> Dzika radość - lot jaskółczy,
> Czyn - to czyn: zapadła klamka
> Puścić kura po zaściankach

A to chyba trudne dla tych nie znających Kaczmarskiego, a łatwe dla
znających - bo to popularna piosenka. Ostatni wers może być podpowiedzią.
...hej, kto szlachta, za Kmicicem!
Hajda na Wołmontowicze!"

>
> 34.
> Pociągnął wróg za sznury,
> By kłamać zaczął dzwon,
> Ale nie runął z góry
> Oczekiwany ton.
> Bo garbus u jego serca wisi
> I w spiż parszywym tłucze łbem
> Rozbrzmiewa w niespodziewanej ciszy
> Jego ni rechot, ni to jęk.

No, Quasimodo oczywiście.

Wyniki później, ale te wyniki tak naprawdę mało ważne. Konkurs był zbyt
łatwy, zaliczyliśmy jeden max, a parę kolejnych osób miało nieduzo mniej.
Trochę żałuję, że tylko jedna osoba nie znająca Kaczmarskiego odważyła się
zgadywać - tak naprawdę to był pod takie osoby konkurs...

Sigurd

STRONA GŁÓWNA . [PRZECZYTANE] . NASZE CYTATY . [ULUBIONE] . KONKURSY . CYTATY . SPOTKANIA . CWK . KODOWANIE . FAQ . STOPKA
[ hosted by artserwis.pl - praca , - portal twórców ] [ VIRTUS3 DESIGN ]