From: AJK <to-co-w-podpisie@gazeta.pl>
Subject: [konkurs] Szkoła w literaturze (długie!)
Date: Wed, 28 Apr 2004 04:51:26 +0200
Message-ID: <1agmwqk1iewtq$.dlg@ajk.cija>
[...]
#=========================== START =================================
1. Po dwa punkty za autora i tytuł.
"Rodzice Janka z westchnieniem ulgi zabrali się do czytania
tygodników. Gdy zaczęli właśnie dyskusję na temat 'Walka o język
narodowy w Odrodzeniu', rozległ się straszny krzyk Janka. Porwali
się z krzeseł jak oparzeni i wpadli do pokoju dzieci. Zastali
Janka przywiązanego sznurem do krzesła. Henio i Bogdanek pchali
mu w usta plastelinę, a Andrzej rozścielał łóżko.
- Co robicie? - wrzasnęła przerażona matka Janka
Spojrzeli na nią wzrokiem zimnym jak stal.
- Nie widzisz? - powiedział Andrzej wyraźnie zażenowany
ignorancją rodziców. - Bawimy się w przedszkole."
#- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
2. Autor, tytuł - po 2 pkt. Dodatkowo personalia narratora - 2pkt.
"Czasami mam gorączkę, a ciągnę na lekcje jak żołnierz na
posterunek. Bo też nasza szkoła jest najcudowniejsza na świecie.
W tym roku to się bardzo uspokoiło, ale jeszcze w początkach roku
partyzanci przynosili do szkoły broń i wódkę. Raz nawet przyszła
do dyrektora milicja, sprowadzona przez profesorkę biologii. Ta
nieodporna osoba omal nie zemdlała, kiedy Juhas zamiast
odpowiedzieć na pytanie 'Co wiesz o skrzypach i widłakach?',
wyciągnął zza paska wielki czarny rewolwer."
#- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
3. Autor i tytuł - po 2 punkty. Dodatkowe 2 punkty za podanie
imienia wymienionego w tekście zasłużonego dzieciaka
"- Zebraliśmy zaledwie dwadzieścia siedem 'połówek' w ciągu
ostatnich trzech lat. Przyznacie, że to znikomy ułamek. Tymczasem
zamiast bystrych, energicznych następców otrzymujemy stadko
otępiałych i zniechęconych pętaków. I to wszystko przez tego
głupiego degenerata! Wydzielać książki, jakby to było lekarstwo na
kaszel!
- I to jakie książki - wtrącił Mówca - Zatkało mnie gdy (...)
rzucił mi tytułem w oczy: 'Zmiany w prawie celnym'... Na Wieczny
Krąg! Dzieciak, który przywiózł, na wagę, cztery szekale zapisków
o smokach był zmuszony uczyć się takich bzdur. Nic dziwnego, ze
chce wracać do domu."
#- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
4. Autor i tytuł - po 2 punkty. 3 punkty za podanie powodu zebrania
się Rady Szkolnej
"Zastanawiał się nad taktyką i składem Rady Szkolnej. Z pewnością
zjawi się pani Chatterway, broniąca do ostatka swego postępowego
poglądu, że młodociani bandyci są wrażliwymi istotami ludzkimi
i wystarczy okazać im odrobinę zrozumienia, a przestaną bić
staruszki po głowie. Prawicę reprezentować będzie radny Blighte-
-Smythe, który, gdyby to od niego zależało, przywróciłby karę
śmierci za kłusownictwo i prawdopodobnie wprowadził chłostę dla
bezrobotnych.
Pomiędzy tymi biegunami znajdą się: dyrektor, nienawidzący
wszystkich i wszystkiego, co zakłóca jego niespieszny tryb życia,
główny inspektor, nienawidzący dyrektora i wreszcie pan Squidley,
przedsiębiorca budowlany, dla którego przedmioty ogólnokształcące
są przekleństwem i zbijaniem bąków, podczas gdy te małe nicponie
powinny spędzać dzień pracowicie na wnoszeniu kozłów z cegłami po
drabinach W sumie perspektywa stawienia czoła radzie przedstawiała
się ponuro. Będzie musiał postępować taktownie."
#- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
5. Po dwa punkty za autora i tytuł. Dodatkowo po 2 punkty za
nazwiska egzaminowanego oraz krzyczącego egzaminatora.
"Urwał nagle i zdumiony spojrzał pod okno. Pan z nabrzmiałą twarzą
zerwał się z krzesła
- Nie, panowie! Ja już nie mogę! Już mam dosyć, Słuchaj no ty -
gwałtownie zwrócił się do [XXXX] - W karty umiesz grać? Wódkę
chlasz? Na dziwki chodzisz? Nieeee? No to pokłoń się tym panom -
szerokim gestem wskazał na obecnych - oni cię nauczą. A jak
będziesz dobrze w karty ciupał, dużo wódki fundował i dużo dziwek
obrabiał, to powiedzą, że jesteś morowym kelnerem i może zrobią
cię prezesem Związku. A jak cię zrobią prezesem Związku, to
będziesz egzaminował praktykantów i będziesz się ich pytał, jakie
są sztuki mięsa i co to są jajka po kelnersku. Do widzenia panom!
- szarpnął za klamkę, trzasnął drzwiami i znikł w świetlicy."
#- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
6. Autor i tytuł - po dwa punkty.
"Czwartek
(...) Potem poszedłem do szkoły. Byłem w nastroju buntowniczym,
więc włożyłem czerwone skarpetki. To surowo zabronione, ale co
mnie to obchodzi.
Piątek
Panna Sproxton podczas apelu zauważyła moje czerwone skarpetki.
Stara Torba doniosła Wytrzeszczowi Scruttonowi. Wezwał mnie do
gabinetu, wygłosił mowę o niebezpieczeństwach nonkonformizmu i
odesłał mnie do domu, żebym przebrał się w regulaminowe czarne
skarpetki."
#- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
7. Tytuł i autor - po 2 punkty. Dodatkowo 2 punkty za odpowiedź na
pytanie postawione w tekście: "Dlaczego ktoś miałby przyklejać
Cykorza?".
"? Cykorz! Co się z tobą dzieje?! Znów nie uważasz?
Pośpiesznie przetykałem sobie uszy.
- Czy nie rozumiesz, co się do ciebie mówi?! Wstań!
Poruszyłem się na ławce i próbowałem dźwignąć, ale bezskutecznie.
Nawet się nie zdziwiłem.
? Nie mogę wstać ? powiedziałem zrezygnowany i raczej beztrosko.
? Jak to nie możesz?! Dlaczego? ? denerwowała się Kowbojka.
Postanowiłem do końca zachować godność, spokój i formę.
- Obawiam się, że jestem przyklejony ? oświadczyłem rzeczowo.
Przez klasę przebiegł dreszcz śmiechu. Kowbojka posiniała.
? Kpisz sobie, Cykorz!
? Przykro mi ? rzekłem ? że pani profesorka tak myśli. Ale ja
chyba jestem przyklejony i boję się, że jak wstanę na siłę, to
rozedrę spodnie. Pani profesorka zobaczy.
(...)
? Kto przykleił Cykorza?! ? zapytała wreszcie groźnie Kowbojka
? Pani profesorko ? odezwał się z ostatniej ławki Bezczelny
Pacholec, podrzucając spiczastymi ramionami ? dlaczego ktoś miałby
przykleić Cykorza?!"
#- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
8. Pod dwa punkty za autora, tytuł i personalia zagrożonej studentki.
Dodatkowe dwa za miejsce, w którym mieściła się uczelnia
"? Jutro jesteś zapisana na egzamin z kodeksu, za dwa dni masz
sprawdzian z wychowania fizycznego. Musisz się upewnić, czy wielki
boss Crawford wie, że będziesz musiała powtarzać semestr, jeśli
się za tobą nie wstawi. Kiedy oznajmi ci: 'Dobra robota,
studentko', nie odpowiadaj przypadkiem: 'Cała przyjemność po mojej
stronie". Masz święte prawo powiedzieć mu prosto w oczy: 'Liczę,
że dopilnuje pan osobiście, żeby mnie nie cofnęli'. Rozumiesz, co
do ciebie mówię?
? Kodeks mogę zdawać w terminie poprawkowym.
? Wspaniale! I oblejesz go nie mając czasu się przygotować.
Myślisz, że cię nie cofną? Robisz sobie ze mnie żarty? Dziewczyno,
dadzą ci kopa w tyłek prędzej, niż się spodziewasz. Wdzięczność ma
krótką pamięć. Zmuś go, żeby powiedział: 'Nie będzie powtarzania
semestru'. Masz dobre oceny, zmuś go, żeby to powiedział. Nigdy
już nie znajdę sobie współlokatorki, która potrafi wyprasować
bluzkę na minutę przed rozpoczęciem zajęć."
#- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
9. Po dwa punkty za autora, tytuł i pełne personalia narratora.
"Byłbym całkiem zapomniał powiedzieć, że nasza Akademia mieści się
w ogromnym parku, pełnym rozmaitych dołów, jarów i wąwozów, i
otoczona jest wysokim murem. (...) Ale ten mur nie jest to mur
byle jaki. Po tej stronie, która biegnie wzdłuż ulicy, jest
zupełnie gładki i tylko pośrodku znajduje się duża oszklona brama.
Natomiast w trzech pozostałych częściach muru mieszczą się długim
nieprzerwanym szeregiem jedna obok drugiej żelazne furtki,
pozamykane na małe srebrne kłódeczki.
Wszystkie te furtki prowadzą do rozmaitych sąsiednich bajek."
#- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
10. Po dwa punkty za tytuł i autora. Dodatkowe dwa - za temat
pracy narratorki. Niekoniecznie szczegółowy, wystarczy ogólny
zarys.
"Filozofia? Filozof? nad wejściem do Collegium Broscianum, gdzie
mieści się szacowny Wydział Filozofii Uniwersytetu
Jagiellońskiego, powinno zostać wykute nawet nie 'Porzućcie
wszelką nadzieję', a słowa pewnego rabina słyszącego, że jego
uczniowie zaczynają się interesować nowinkami filozoficznymi:
'Tam, gdzie filozofia kończy swe dociekania, my dopiero
zaczynamy'. Nie jestem Mistykiem, a więc Gnostykiem czyli Magiem i
Hermeneitą. Jestem studentką antropologii, zatem dalej do roboty."
#- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
11. Tytuł, autor - po dwa punkty za każde.
"W roku 1781 wdowa i dzieci po Everetcie Steeringu założyli
Akademię Steeringa, jak pierwotnie nazywała się szkoła. Krojąc swą
ostatnią świąteczną gęś Everett Steering oświadczył bowiem
rodzinie, że nic więcej nie ma do zarzucenia s w o j e m u
miastu jak tylko brak odpowiedniej akademii, która by
przygotowywała jego chłopców do wyższych studiów. O dziewczętach
nawet nie wspomniał."
#- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
12. Po dwa punkty za autora, tytuł i personalia bohatera opowieści.
"- Wtedy wszystkim paliło się we łbach, a on nie chciał być
gorszym od innych. W dzień służył gościom przy bufecie i prowadził
rachunki, a w nocy uczył się...
- Licha musiała to być usługa.
- Taka jak innych - odparł radca, niechętnie machając ręką. -
Tylko że przy posłudze był, bestia, niemiły; na najniewinniejsze
słówko marszczył się jak zbój... Rozumie się, używaliśmy na nim,
co wlazło, a on najgorzej gniewał się, jeżeli nazwał go kto 'panem
konsyliarzem'. Raz tak zwymyślał gościa, że mało obaj nie porwali
się za czuby.
- Naturalnie, handel cierpiał na tym.
- Wcale nie! Bo kiedy po Warszawie rozeszła się wieść, że subiekt
chce wstąpić do Szkoły Przygotowawczej, tłumy zaczęły tam
przychodzić na śniadanie. Osobliwie roiła się studenteria.
- I poszedł też do Szkoły Przygotowawczej?
- Poszedł i nawet zdał egzamin do Szkoły Głównej. No, ale co pan
powiesz - ciągnął radca uderzając ajenta w kolano - że zamiast
wytrwać przy nauce do końca, niespełna w rok rzucił szkołę..."
#- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
13. Wszyscy znają, proste jak barszcz - po 1 punkcie za tytuł i
autora.
Dodatkowo: po 1 punkcie za nazwiska chętnych do zakupu oraz
3 punkty za kwotę, którą dysponowali.
"- A co byś powiedział, gdybyśmy kupowali sposoby na sztuki?
- Na sztuki?
- No powiedzmy, na razie jeden tylko sposób. Na przykład na
Żwaczka.
- To jest możliwe, ale nie za [i tu padła kwota - AJK]. Żwaczek
jest wart co najmniej półtora tatusia.
- A Dziadzia?
- Dziadzia tyle samo.
- Oszalałeś chyba. Chciałeś nam przecież sprzedać komplet za
trzech tatusiów, a teraz żądasz za jednego goga półtora tatusia.
- Od sztuki liczy się więcej powiedział niewzruszony Wątłusz -
komplet zawsze idzie taniej.
- Wiesz, że możemy dać tylko [tu znowu padła kwota - AJK].
- Nie ma o czym mówić wzruszył ramionami Wątłusz - Za tę
śmieszną kwotę nie kupicie żadnego sposobu."
#- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
14. Autor i tytuł - po dwa punkty. Dodatkowe dwa - za specjalizację,
którą wybrał narrator. Podkreślam: specjalizację.
"Zanim dostałem się do Domu Życia, musiałem złożyć egzaminy na
najniższy stopień kapłański na fakultecie teologicznym. Zajęło mi
to ponad dwa lata, gdyż równocześnie musiałem z ojcem odwiedzać
chorych i czerpać z jego doświadczenia nauki potrzebne w mej
przyszłej drodze życiowej. Mieszkałem w domu i wiodłem takie samo
życie jak przedtem, ale codziennie musiałem być obecny na jakimś
wykładzie."
#- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
15. Po dwa punkty za autora i tytuł. Dodatkowo po dwa punkty za
nazwiska rozmówców
"- Czym się pan zajmuje?
(...)
- Studiuję
- Uniwersytet czy praca naukowa?
- Nie wygląda na to, ale te dwie rzeczy nie są ze sobą w
sprzeczności. Kończę pracę doktorską o templariuszach.
- Paskudny temat. Czy nie jest to przedsięwzięcie dla szaleńców?
- Ja zajmuję się prawdziwymi templariuszami. Dokumentami z
procesu. Ale co pan wie o templariuszach
- Pracuję w wydawnictwie, a do wydawnictwa przychodzą uczeni, ale
i ludzie stuknięci. Zawód redaktora polega na rozpoznaniu od
pierwszego wejrzenia stukniętych. Kiedy ktoś bierze na warsztat
templariuszy, prawie na pewno jest stuknięty.
#- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
16. Po dwa punkty za autora, tytuł. 3 za miejsce (miasto), w którym
został wygłoszony poniższy wykład
"Panie i panowie! Zostałem oto zaproszony do wygłoszenia przed
gronem towarzyszy niewoli prelekcji pod tytułem 'Ja i mój
naród'. Wyznam szczerze, iż stawia mnie to w sytuacji trudnej i
niewdzięcznej. Muszę bowiem zadać sobie pytanie, czemuż to
właśnie mnie przypadł ten honor? Czyżbym wyróżniał się
czymkolwiek od świetnego grona, do którego mam zaszczyt
przemawiać? Jeżeli tak jest, to wyróżnienie to nie wypada z
pewnością na moją korzyść (...) ledwie zdołałem zapukać do drzwi,
na których wisi napis 'Życie dojrzałe. Osobom niedojrzałym wstęp
surowo wzbroniony, i nie odpowiedziano mi nawet jeszcze 'Proszę'.
gdy tymczasem wybuchła wojna i dostałem się do tej oto niewoli."
#- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
17. Po dwa punkty za tytuł i autora. Dodatkowe dwa - za wyjaśnienie,
jak formalnie skończyła się cała sprawa.
"No i tak to się zaczyna. Nazajutrz rano - zdumiewający pośpiech -
z biura prorektora do spraw studenckich przychodzi nota, w której
prorektor zawiadamia, że przeciwko profesorowi wniesiono skargę
na mocy artykułu 3.1. Regulaminu Uczelni. Profesor jest proszony o
zgłoszenie się do biura prorektora z możliwie najszybszym dogodnym
terminie. (...) Artykuł 3. dotyczy szykanowania bądź
prześladowania z powodu przynależności rasowej, etnicznej bądź
religijnej, płci, upodobań seksualnych bądź upośledzenia
fizycznego. Artykuł 3.1. zajmuje się szykanowaniem lub
prześladowaniem studentów przez wykładowców."
#- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
18. Po dwa punkty za autora, tytuł i nazwisko profesora.
"Zawsze roztargniony, nie znał dobrze dźwięcznych nazwisk swoich
uczniów i mieszał je, nigdy nie wiedząc, które z nich do której
należy gęby. Przy egzaminowaniu odczytywał je z notesu.
Operacja ta odbywała się dwa razy tygodniowo, a na każde danie
wybierał trzech, nigdy więcej, nigdy mniej. Wywołany wychodził
z ławki, stawał tuż przy profesorskiej katedrze i tam brany był
na męki. Dlatego, choć z niechęcią, używamy tego bolesnego
słowa, że młody pawian bredził smętnie jak Piekarski na mękach.
Zdarzało się to jednak nad podziw rzadko. W innych klasach
bywało rozmaicie, w klasie siódmej jednakże historia stała na
wysokim poziomie. Zdawać się mogło, że trzydziestu wyjących
derwiszów zapałało niesłychaną do tej nauki namiętnością.
Dziwy, dziwy. Jeden z drugim recytował ze zdumiewającą
lotnością. Gadał dobrze jeden, gadał wybornie drugi i trzeci
świetnie gadał."
#- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
19. Autor i tytuł - po 2 punkty za każde. Dodatkowe 3 punkty za
podanie miejsca, w którym odbywała się konferencja
"- Jak liczne będzie moje audytorium?
- W konferencji bierze udział wszystkiego pięćdziesiąt siedem
osób.
Profesor Zapp omal nie połknął cygara
- Pięćdziesiąt siedem? Chyba żartujesz? To znaczy, że jechałem
prawie dziesięć tysięcy kilometrów, żeby mówić do pięćdziesięciu
siedmiu osób? (...) Wiesz ilu bywa słuchaczy na podobnej
konferencji w Stanach? Dziesięć tysięcy!. W październiku zeszłego
roku było w Nowym Jorku na takiej konferencji dziesięć tysięcy
osób
- Wątpię czy mamy w kraju aż tylu wykładowców.
- Musi ich być więcej niż pięćdziesięciu siedmiu. - warknął Zapp -
Chcesz wiedzieć, gdzie się podziewają? Zaszyli się w domu,
odnawiają mieszkanie, dłubią w ogródku a tych paru, którzy mają
trochę oleju w głowie, siedzi sobie na konferencjach gdzieś w
cieplejszych krajach i miejscowościach atrakcyjniejszych od tej."
#====
Do zdobycia - 120 punktów
#========================= KONIEC ================================
Młodzież prosimy o rozejście się do klas.
--
AJK ("Ja nie czytam - ja pochłaniam!")
|