STRONA GŁÓWNA . [PRZECZYTANE] . NASZE CYTATY .
[ULUBIONE] . KONKURSY . CYTATY . SPOTKANIA .
CWK . KODOWANIE . FAQ . STOPKA

Zobacz inne [przeczytane] o książkach tego autora
From: "Kitek" <kitek3[nospam]@go2.pl>
Zobacz inne [przeczytane] tego grupowicza
Subject: [Przeczytane] "Czarny Anioł" M. Waltari
Date: Fri, 16 Apr 2004 20:12:42 +0200
Zobacz [przeczytane] napisane w tym miesiącu
Message-ID: <c5pf9g$2e2$2@atlantis.news.tpi.pl>
Zobacz cały wątek w archiwum www.google.com 

Swoją przygodę z prozą Fina Waltariego postanowiłem rozpocząć nie od
zachwalanego "Egipcjanina ...", który przyznam przeraził mnie objętością,
ale od znacznie "lżejszego" (choć nie w treści) "Czarnego Anioła".
Jest to spisany ręką autora pamiętnik Johannesa Angelosa - tajemniczego
rycerza, który przybywa z zachodniej Europy do Konstantynopola, można by
rzec, w przeddzień śmierci miasta (pierwszy wpis 12 XII 1452), by zginąć w
jego obronie. W miarę zapoznawania się z kolejnymi wpisami (każdy opatrzony
datą) poznajemy historię Anioła i jego miłości do córki megaduksa Notarasa,
a także historię miasta i jego obrońców, poczynając od mieszkańców, a na
najemnikach genueńskich kończąc. To historia tragiczna, zarówno na
płaszczyźnie prywatnych przeżyć głównego bohatera (jego związek z Anną jest
IMO bardzo "toksyczny") jak i w szerszym aspekcie - ukazuje bowiem ginący
świat starożytny, którego Konstantynopol był w owym czasie ostatnim
bastionem. Na kartach powieści czytamy o nieudolnym cesarzu, dzielnym
dowódcy obrony - Giustinianim, politycznej "chorągiewce" Notarasie. O ich
stosunku do miasta, o namiętnościach, które nimi targają, o działaniach
które podejmują,  i które w końcu doprowadzają do straszliwego końca - 29
maja 1453 miasto wpada w ręce młodego i okrutnego sułtana Mehmeda i jego
wojsk.
Polecam, gdyż autor splótł bardzo kunsztownie wiele wątków, zmyślonych i
tych znanych z historii, i ukazał śmierć pewnej epoki oraz jej przyczyny.
Ps. Mnie osobiście do dalszej lektury pchała poza tym tajemnica osoby
Anioła.
Ps2. Nie sięgajcie po wydanie Iskier z 1978 roku, gdyż wydrukowano w nim
podwójnie strony 321-336, brak natomiast stron 336-357. Ja musiałem
posiłkować się wydaniem tychże Iskier z roku 1989. Całe szczęście biblioteka
miała dwa ;).

--
pozdrawiam
Bazyl [ bazyl3@go2.pl ]
Na gościnnych występach u ukochanej kobiety.





STRONA GŁÓWNA . [PRZECZYTANE] . NASZE CYTATY . [ULUBIONE] . KONKURSY . CYTATY . SPOTKANIA . CWK . KODOWANIE . FAQ . STOPKA
[ hosted by artserwis.pl - praca , - portal twórców ] [ VIRTUS3 DESIGN ]