STRONA GŁÓWNA . [PRZECZYTANE] . NASZE CYTATY .
[ULUBIONE] . KONKURSY . CYTATY . SPOTKANIA .
CWK . KODOWANIE . FAQ . STOPKA

Zobacz inne [przeczytane] o książkach tego autora
From: stonk@priv.onet.pl (Kris Majer)
Zobacz inne [przeczytane] tego grupowicza
Subject: Lolita/Blady ogień  
Message-ID: <01eb01c11492$de0d9f60$0cd7000a@toya.net.pl>
Zobacz cały wątek w archiwum www.google.com 


Ja zupełnie inaczej czytam Lolitę... To historia miłości, opętania, czaru
rzuconego na podstarzałego mężczyznę, który w swojej ślepocie dokonuje
strasznych czynów. Na pewno nie jest to studium pedofilii. Stąd wiersze
"Annabel Lee", a zwłaszcza "La Belle Dame Sans Merci", niesamowita atmosfera
powieści, niezwykły świat w którym się ona toczy... Bo żadna z powieści VN
nie rozgrywa się w naszym świecie, tylko w takim który do złudzenia nasz
przypomina - a dopiero po jakimś czasie manipulacje autora stają się
widoczne. Dlatego w tym świecie jest możliwe opętanie przez nimfę (lub
nimfetkę). To Humbert jest ofiarą "Lolity" - nie pedofil ani zboczeniec,
tylko człowiek doprowadzony do ostateczności przez swoją obłędną miłośc. I
nie jest to apologia pedofilii, ani też ja nie staram się bronić
przestępców. Po prostu czytam to tak jak wspomniane wiersze: nierealny,
ulotny, mglisty świat - nazwiska takie jak Shade ("Blady ogień") czy Haze
("Lolita") - cień, mgła, przecież to wszystko jest snem, rojeniem, wysnutym
przez zręcznego (być może najzręczniejszego) sztukmistrza litetatury XX w.


From: tomasz_kaminski_@poczta.onet.pl
Zobacz inne [przeczytane] tego grupowicza
Subject: Przeczytane Lolita V. Nabokov 
Date: 22 May 2003 16:55:37 +0200
Zobacz [przeczytane] napisane w tym miesiącu
Message-ID: <03ed.000002f2.3ecce4e8@newsgate.onet.pl>
Zobacz cały wątek w archiwum www.google.com 

Przeczytalem (drugi raz) Lolite. Tym razem Humbert Humbert
wydal mi sie wiekszym lajdakiem to znaczy przede wszystkim 
oszustem i kretaczem, czlowiekiem zamknietym jakby w swojej 
glowie (ale wszyscy byc moze jestesmy).
Bo za pierwszym razem czulem dla niego sympatie, teraz mniej
ale pozostaje on i tak wysmienitym pisarzem. Sam jestem jakby 
rozdygotany i trudno mi czytac ksiazki. Co jeszcze. Przede
wszystkim jego pociag seksualny wydaje mi sie przesadzony.
Ksiazka jest wariacka ale bardzo intensywna, poza tym
naprawde bardzo zaskakujaca, ten rozdzial w ktorym HH
spotyka 17letnia lolite jest swietny jakby z innego 
swiata.



-- 
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
From: thenail@poczta.wp.pl (daniel przez male d)
Zobacz inne [przeczytane] tego grupowicza
Subject: [przeczytane] Lolita - tlum. Klobukowski
Date: Fri, 19 Jul 2002 16:50:25 GMT
Zobacz [przeczytane] napisane w tym miesiącu
Message-ID: <3d38434b.184269@news.tpi.pl>
Zobacz cały wątek w archiwum www.google.com 


hej
Lolita - wiadomo klasyka i wstyd nie znac. dlatego przeczytalem i
powiem od razu ze nie zaluje. Na poczatek uwaga krytyczna, ksiazka
zawiera duza ilosc francuszczyzny ktora nie jest tlumaczona :((( i
powiem ze niezle mnie to denerwowalo bo chcialoby sie wiedziec a tu
takie cos. nie wiem czy w innych tlumaczeniach tez wstawki francuskie
sa nie tlumaczone? ktos sie orientuje? ale to chyba jedyne
zastrzezenie. natomiast to co mnie zaszokowalo to sprawnosc z jaka
Nabokov wczul sie w psychike pedofila. przez wiekszosc czesc lektury
zastanawialem sie jak to mozliwe ze czlowiek normalny, a zakladam ze
takim byl Nabokov, tak umiejetnie oddal wszelkie niuanse. szczegolnie
dobrze to jest pokazane w pierwszej czesci, tam gdzie H. dopiero
wprowadza sie do Charlotty i poznaje Lolite, te wszystkie zabiegi aby
stworzyc sytuacje sam na sam z nia sa pokazane w arcymistrzowski
sposob. swietnie tez pokazany jest fenomen milosci, patologicznej co
prawda ale jednak. wychodzi na to ze czlowiek zakochany to przede
wszystkim czlowiek zalosny, nie potrafiacy pogodzic sie z odmowa czy
jak w przypadku H. z niemozliwoscia bycia w zwiazku z 12 - latka, co
wiecej te wszystkie proby racjonalnego uzasadnienia swoich dzialan
jeszcze bardziej wzmagaja owa zalosnosc bohatera. swoja droga
strasznie mi sie to kojarzy z Raskolnikowem i jego morderczymi
planami. wlasnie ta, psychologiczna warstwa ksiazki, podobala mi sie
najbardziej. znacie moze inne ksiazki ktore pokazuja psychike bohatera
w podobny sposob? z checia bym poczytal. no a teraz juz koncze i
wracam do 5 tomu Muminkow ktore odstawilem na jakis czas na rzecz
Lolity.
pozdrawiam
daniel

From: "Wazooon" <konto.niusowe@op.pl>
Zobacz inne [przeczytane] tego grupowicza
Subject: [przeczytane] Lolita
Date: Tue, 31 Aug 2004 19:20:16 +0200
Zobacz [przeczytane] napisane w tym miesiącu
Message-ID: <ch2c0k$qs4$1@atlantis.news.tpi.pl>
Zobacz cały wątek w archiwum www.google.com 

Oj. Bardzo mieszane uczucia mam. Z jednej strony temat przewodni jest dla
mnie.. hmm troszkę zbyt bardzo obliczony na wzbudzenie kontrowersji i nie
wiem czy dobrze jest, że takie książki powstają. Z drugiej strony geniusz
prozy i sposób prowadzenia narracji naprawde wywarłł na mnie duże wrażenie.
Co więcej po przeczytaniu komentarza tłumacza + samego Nabokova utwierdziłem
się w przekonaniu że wrócić jeszcze będzie trzeba nie raz. No i oczywiście
zamierzam się zapoznać z oryginałem.

Ocena ogólna przez pryzmat mojego głównego kryterium oceny książek czyli
stopnia "wchłonięcia przez książkę"
5-/6

r.m Wazooon.






STRONA GŁÓWNA . [PRZECZYTANE] . NASZE CYTATY . [ULUBIONE] . KONKURSY . CYTATY . SPOTKANIA . CWK . KODOWANIE . FAQ . STOPKA
[ hosted by artserwis.pl - praca , - portal twórców ] [ VIRTUS3 DESIGN ]