STRONA GŁÓWNA . [PRZECZYTANE] . NASZE CYTATY .
[ULUBIONE] . KONKURSY . CYTATY . SPOTKANIA .
CWK . KODOWANIE . FAQ . STOPKA

Zobacz inne [przeczytane] o książkach tego autora
From: Maciej 'Cutwell' Zbińkowski <Cutwell84@NOSPAM.poczta.onet.pl>
Zobacz inne [przeczytane] tego grupowicza
Subject: [przeczytane] Mistrz i Małgorzata - Bułhakow  
Date: Sat, 13 Jul 2002 13:11:13 +0000 (UTC)
Zobacz [przeczytane] napisane w tym miesiącu
Message-ID: <slrn.pl.aj09s2.b50.Cutwell84@net2.telkab.pl>
Zobacz cały wątek w archiwum www.google.com 

"Mistrz i Małgorzata" to książka-legenda przez wielu uznawana za 
arcydzieło wszechczasów, mnie jednak nie zachwyciła (za duże oczekiwania ?)
Mimo bardzo sprawnej narracji książka po pewnym czasie zaczyna nudzić 
Ile można czytać o szatańskich wybrykach ? przez co tytułowy wątek wydaje 
się gdzieś ginąć :( Nie twierdze że to zła książka - wręcz przeciwnie 
kilka rzeczy naprade mnie zachwyciło (np ostatnie zdanie książki), po 
prostu nie jest aż _tak_ dobra jak wiele osób o niej mówi i pisze. 

pozdro
Cutwell

-- 
  ___     _              _ _    "I haven't lost my mind            
 / __|  _| |___ __ _____| | |    it's backed up on tape somewhere" 
| (_| || |  _\ V  V / -_) | | PRK WWW http://republika.pl/pl_rec_ksiazki
 \___\_,_|\__|\_/\_/\___|_|_| gg 3597881 | e-mail:cutwell84@poczta.onet.pl


From: "R.J. \(George\) Czajkowski" <czajkowski@sympatico.ca>
Zobacz inne [przeczytane] tego grupowicza
Subject: Re: [przeczytane] Mistrz i Małgorzata - Bułhakow
Date: Sat, 13 Jul 2002 12:07:49 -0400
Zobacz [przeczytane] napisane w tym miesiącu
Message-ID: <pfYX8.1256$WF6.347112@news20.bellglobal.com>
Zobacz cały wątek w archiwum www.google.com 

Ja pozwolę sobie mieć zdanie wręcz odwrotne. Uważam "Mistrza i Małgorzatę"
za arycdzieło XX wieku, obok "Ulissesa" James Joyce'a. Nie bez powodu obie
te książki znajdują się na liście UNESCO najwybitniejszych dzieł literatury
światowej.

Cała rzecz w tym, że "Mistrz i Małgorzata" to przypowieść wielowarstwowa. To
co nazywasz "szatańskimi wybrykami", to tylko powierzchniowa warstawa, przez
którą trzeba zajrzeć głębiej, aby dostrzeć kolejne warstwy (np. wspaniała
krytyka społeczeństwa doby stalinowskiej, kwestie filozoficzno-religijne,
kulturowe, historyczne, literackie, itp.), których jest bardzo wiele.

Ja odkrywam nową warstwę za każdym razem gdy czytam tę książkę (po polsku
jak i we wspaniałym przekładzie angielskim Richarda Pevear'a i Larissy
Volkhonsky). Może dlatego nigdy mnie ona nie nudzi, gdyż za każdym czytaniem
ma do zaoferowania coś nowego.

Cześć,

Romek


From: "histeria" <histeria16@poczta.onet.pl>
Zobacz inne [przeczytane] tego grupowicza
Subject: [przeczytane] Mistrz i Małgorzata Michał Bułhakow 
Date: Mon, 9 Jun 2003 23:22:59 +0200
Zobacz [przeczytane] napisane w tym miesiącu
Message-ID: <bc2u08$g9j$1@news.onet.pl>
Zobacz cały wątek w archiwum www.google.com 


Witam
Wiem ze watek ten byl poruszany na grupie juz kilka razy (jesli nie
kilkadziesiat :)) lecz odwolywalam sie do archiwum i nie moglam znalezc tam
interesujacej mnie rzeczy. Szczerze to powiem ze pdobala mi sie nawet ta
powiesc aczkolwiek nie porwala mnie jakos specjalnie. Ciekawe to bylo
wszystko aczkolwiek spodziewalam sie zakonczenia z jakas hm bardziej
oczywista i wiecej wyjasniajaca pointa. Co mi sie nie podobalo to to ze tak
wlasciwie sily zla mialy w pewnym sensie moc dobra. Niby wszedzie bylo pelno
ich "sztuczek", wszedzie robili zamieszanie, to niewatpliwie bylo zle no ale
ta prosba Malgorzaty - nie pozwolili jej spelnic zyczenia ktore sie odnosilo
do kogos no dobrze ale jednak jej zyczenie takze w zalozeniu bylo dobre... A
poza tym to jak zachowywal sie Woland w stosunku do Behemota i Korowiwowa
wcale nie przypominalo diabelskiego schematu. Owszem z pewnoscia bylo bardzi
inteligentne i przebiegle aczkolwiek byl taki fragment gdy wyslannicy zla
naklaniali do czynienia dobra (no bo klamstwo jakby na to nie patrzec jest
zle wiec jak inaczej powiedziec o naklanianiu Warionuchy aby nie klamal
przez telefon jesli nie namawianie do dobra??).
Kara.... no forma kary za grzechy jest dosc ciekawa - wieczne wyrzuty
sumienia jesli mozna to tak nazwac. Forma uwolnienia Pilata tez mi sie
podobala aczkolwiek nie rozumiem chyba watku Mistrza i Malgorzaty... tego
ich uwolnienia.. jaki byl cel? co Bulhakow chcial powiedziec albo jak to
zrozumieliscie?
Nie wiem moze jeszcze nie doroslam do tej powiesci bo nie rozumiem jej do
konca a moze poprostu musze sie nad tym glebiej zastanowic...

--
Pozdrawiam
Ewa Miecznikowska
www.biologia.prv.pl



From: "Kredka" <kredka@wm.WYTNIJTO.pl>
Zobacz inne [przeczytane] tego grupowicza
Subject: [przeczytane] Mistrz i Malgorzata
Date: Sat, 8 Nov 2003 23:00:06 +0100
Zobacz [przeczytane] napisane w tym miesiącu
Message-ID: <bojp4o$p0p$1@korweta.task.gda.pl>
Zobacz cały wątek w archiwum www.google.com 

Juz wiem, jak nazwe kota, z ktorym zapewne za kilka lat zamieszkam -
Behamot...

Ksiazka wciagnela mnie i wystarczyla jedna grypa, by ja nie tylko polknac,
ale i starannie przezuc. Najbardziej zadziwilo mnie to, ze Bulhakow pisal ja
przez 12 lat! To doprawdy okropne, ze poswiecil taki kawal czasu tylko
dlatego, zeby szybciej mijal mi czas podczas choroby (nie ma to jak maly
egocentryzm;)

Podobaly mi sie konsekwentne sylwetki bohaterow, podobalo mi sie to, ze nie
byly tak glebokie, jak u Dostojewskiego, co czynilo lekture lzejsza (czytaj:
odpowiednia na grype). Latwosc, z jaka Bulhakow pisal o diablach i innych
piekielnych mocach oraz nierobienie z nich typowych 'czarnych charakterow'
tez sa zaskakujace - zupelnie, jakby utrzymywal z tymi istotami blizsze
stosunki... ;) (wiem, wiem, to wplyw Gogola)

Czasami, czytajac ksiazke, czuje (zapewne nie tylko ja) narastajace
napiecie, ktore ulatnia sie w scenie finalowej. W 'Mistrzu i Malgorzacie'
troche niezgrabnie to wyszlo - dla mnie punktem kulminacyjnym byl rozdzial
'Wydobycie Mistrza'; gdy skonczylam go czytac, wiedzialam juz wszystko, co
wczesniej nie dawalo mi spokoju. Ale oczywiscie do konca przeczytalam, z tym
ze ta czesc juz mnie nie zachwycila.

'Jednakowoz... ladna mamy dzis pogode' ;)
Jednakowoz polecam wszystkim M&M z czystym sumieniem. A w rankingu prk
oddaje glos!

Kredka
--
kredka@wm.pl
GG 2324910 - czynne całą dobę




From: "Jurek" <jurek@fiskas.com.pl>
Zobacz inne [przeczytane] tego grupowicza
Subject: [przeczytane] Bułhakow "Mistrz i Małgorzata"
Date: Thu, 5 Feb 2004 11:55:54 +0100
Zobacz [przeczytane] napisane w tym miesiącu
Message-ID: <bvt7i6$6$1@nemesis.news.tpi.pl>
Zobacz cały wątek w archiwum www.google.com 

Ktoś tu na grupie pochwalił tą pozycję i jak ją zobaczyłem na półce
"Lektury" to się skusiłem.
Rany, ale pomyłka...
Niby idzie to przeczytać, ale trudno uchwycić jakikolwiek sens i cel tej
pisaniny.
Przypomina to tylko trochę powieść "Agent dołu", która jednak jest nieco
lepsza.
I takie "coś" jest lekturą ?
JurekJ








STRONA GŁÓWNA . [PRZECZYTANE] . NASZE CYTATY . [ULUBIONE] . KONKURSY . CYTATY . SPOTKANIA . CWK . KODOWANIE . FAQ . STOPKA
[ hosted by artserwis.pl - praca , - portal twórców ] [ VIRTUS3 DESIGN ]