STRONA GŁÓWNA . [PRZECZYTANE] . NASZE CYTATY .
[ULUBIONE] . KONKURSY . CYTATY . SPOTKANIA .
CWK . KODOWANIE . FAQ . STOPKA

Zobacz inne [przeczytane] o książkach tego autora
From: Kudłata <kudlatakropka@poczta.onet.pl>
Zobacz inne [przeczytane] tego grupowicza
Subject: [przeczytane] Wahadło Foucaulta - U. Eco
Date: Sun, 14 Sep 2003 18:50:02 +0200
Zobacz [przeczytane] napisane w tym miesiącu
Message-ID: <bk267f$c5a$1@news.onet.pl>
Zobacz cały wątek w archiwum www.google.com 


Wahadło przeczytałam w 2 dni tak mnie pochłonęło. Musze powiedzieć, że jest
co czytać 672 str. w dodatku mam  nietypowy format (duży:)) Eco po raz
kolejny pokazał na co go stać, choć przyznam szczerze, że Imię róży
wciągnęło mnie parę razy i chyba nic go nie przebije:) Wahadło można nazwać
powieścią sensacyjną. Rzecz traktuje o trzech mediolańskich
intelektualistach, którzy są zainteresowani  historią i naukami
hermetycznymi. Zaczynają oni snuć hipotezy na temat tajnych zamierzeń
templariuszy i legendarnych różokrzyżowców, którym przypisywano swego czasu
dążenia do zawładnięcia światem... Bohaterowie powieści wymyślają PLAN.
Tymczasem na ich drodze stają bardzo zagadkowe postacie, a nagromadzenie
niesamowitych wypadków sprawia, że zacierają się granice rzeczywistość.
Odkrycie rzekomej prawdy przeradza się w prawdziwą obsesję. Rezultaty
dociekań prowadzą do sytuacji znacznie bardziej dramatycznych, niż
ktokolwiek się spodziewał...
Eco po raz kolejny wykazał się ogromną wiedzą historyczną a głębia
znajomości konwencji narracyjnych pozwalają mu tworzyć niesamowite fabuły
wielowarstwowe, kuszące i atrakcyjne zarówno dla czytelników powieści
detektywistycznych, jak i dla zwolenników wyrafinowanych gier literackich.
Eco po prostu wie co robi a robi to z klasą. Na studiach mam okazję czytać
także jego teksty z teorii literatury i one do mnie przemawiają w
przeciwieństwie go bełkotu innych naukowców.
Serdecznie polecam Wahadło, jednak nie jest to literatura lekka. Ja miałam
chyba dobry dzień na taka dosyć poważną literaturę. Niektórzy z moich
znajomych odkładali Wahadło znudzeni.Niewątpliwie jest to książka dla
miłośników Eco i jego kunsztu literackiego.

Pozdrawiam serdecznie
Kudłata
From: "Marcin Sz." <martinus.s@poczta.fm>
Zobacz inne [przeczytane] tego grupowicza
Subject: [przeczytane] Umberto Eco, Wahadło Foucaulta
Date: Mon, 09 May 2005 11:28:31 +0200
Zobacz [przeczytane] napisane w tym miesiącu
Message-ID: <d5na10$eop$1@inews.gazeta.pl>
Zobacz cały wątek w archiwum www.google.com 

Przeczytałem ostatnio dwie książki. Pierwszą z nich był znany i lubiany 
na tej grupie ?Kod Leonarda da Vinci?. Żeby móc nadal czuć się w miarę 
wyrafinowanym czytelnikiem, jako odtrutkę zażyłem ?Wahadło Foucaulta? 
Umberta Eco. Lekarstwo w prawdziwe końskiej dawce ? prawie 700 stron w 
twardych okładkach.
?Kod? i ?Wahadło? łączy spiskologiczna tematyka, tyle, że w odróżnieniu 
od Browna Eco traktuje temat z dystansem i poczuciem humoru. Właśnie 
humor najbardziej nie ujął ?b dziwne, że w recenzjach, które widziałem 
stosunkowo rzadko zwraca się uwagę na to uwagę. Znakomity jest choćby 
dialog głównego bohatera z brazylijką Amparo, w którym to dowiadujemy 
się, że prawdziwy templariusz ukrywa fakt bycia templariuszem. A więc 
jeśli ktoś twierdzi, że jest templariuszem, oznacza to, że nim nie jest. 
Sprytny templariusz może więc ukryć swoją tożsamość deklarując, że jest 
templariuszem. Ergo, templariusz, który mówi, że jest templariuszem 
kłamie, bo naprawdę nim jest.
W czasie lektury co rusz natrafiałem na fragmenty, które należałoby 
wynotować celem cytowania (może wreszcie dorobiłbym się sygnaturki?). 
Niestety, nie chciało mi się, przez co będę musiał kiedyś przeczytać 
?Wahadło? raz jeszcze. Tym razem z zeszytem pod ręką.
Znany z legendarnej erudycji Eco napisał powieść- przewodnik po 
wszelkich spiskowych teoriach. Autor i narrator polegli jedynie przy 
opisie tajnych sekt muzułmańskich ? barierą nie do pokonania okazały się 
arabskie nazwiska w łacińskiej transkrypcji z diakrytykami, przez co 
przeciętny i nieprzeciętny Europejczyk nie jest w stanie odróżnić 
jednych lewantyńskich spiskowców od drugich. Za to w świecie tajnych 
bractw zachodnioeuropejskich Umberto jest podejrzanie dobrze 
zorientowany i stopniowo wprowadza w ten świat czytelnika. Przy okazji 
bohaterowie powieści dla zabawy tworzą też własny spisek ? dodam, że ten 
wymyślony przez Dana Browna jest przy nim wzorem prostoty.
Zdaję sobie sprawę, że książka może być trudna w odbiorze. Sam dość 
długo nie chciałem się do niej zabrać, ostrzegany zewsząd, że tego 
czytać się nie da. Nieprawda, da się i warto.

Marcin




STRONA GŁÓWNA . [PRZECZYTANE] . NASZE CYTATY . [ULUBIONE] . KONKURSY . CYTATY . SPOTKANIA . CWK . KODOWANIE . FAQ . STOPKA
[ hosted by artserwis.pl - praca , - portal twórców ] [ VIRTUS3 DESIGN ]